Bielskie koszary zamieniły się wczoraj w wielki plac zabaw. Prawie w komplecie odwiedzili komandosów także kandydaci na stanowisko prezydenta Bielska-Białej.

Koszary bielskich komandosów zostały wczoraj całkowicie opanowane przez armię... dzieciaków. Na twarzach żołnierzy widać było lekkie przerażenie z powodu niecodziennego najazdu. Helikopter, samolot czy stoiska z bronią ręczną zainteresowały małych mężczyzn bardziej niż nawet najlepiej wyposażony plac zabaw. Można też było spróbować słynnej wojskowej grochówki, do której ustawiła się olbrzymia kolejka.

Zgromadzone w koszarach dzieci uciszyła na chwilę oficialna zbiórka, na której odbyło się wręczenie odznaczeń za służbę w Iraku. Zjawiło się sporo oficjeli. Byli wśród nich wszyscy liczący się kandydaci na urząd prezydenta miasta. Niestety, atrakcja zapowiadana przez organizatorów jako główna - nie odbyła się. Skoki spadochronowe odwołano ze względu na złą pogodę.

Foto: Krzysztof Dubiel