Prezent dla Domu Opieki "Samarytanin"
13 nowych pokoi 1-osobowych, piętrowy salon dziennego pobytu, nazwany ogrodem zimowym to wyjątkowy prezent urodzinowy dla mieszkańców Domu Opieki "Samarytanin" w Bielsku-Białej z okazji 40-lecia istnienia. O jubileuszu pamiętali m. in. senator Marcin Tyrna, przewodniczący Rady Miejskiej Henryk Juszczyk, członek zarządu Miasta Henryk Kenig, starosta bielski Jacek Falfus, wiceprzewodniczący sejmiku śląskiego prof. Marek Trąbski. Teren należący dziś do Domu Opieki "Samarytanin" kupił dla Adwentystów Dnia Siódmego w 1927 r. Franciszek Szymanek, który był z zawodu cieślą. Do 1939 r. pod Szyndzielnią było seminarium, w czasie wojny hospicjum, następnie sierociniec. W 1959 r. seminarium zostało przeniesione do Podkowy Leśnej pod Warszawą, a w opuszczonym budynku powstał dom starców, który został przemianowany w 1968 r. na Dom Opieki "Samarytanin". Pierwszym jego dyrektorem został Oskar Niedoba. Przez lata dom był nieustannie rozbudowywany, rosła także liczba pensjonariuszy z 15 w 1960 do 82 obecnie. Nie udałoby się tego osiągnąć bez pomocy sponsorów z Podbeskidzia i ludzi, których adwentyści nazywają swoimi ambasadorami: z Niemiec, Norwegii czy Stanów Zjednoczonych. W czasie uroczystego jubileuszu czek na 2,5 tys. dolarów przekazał Bertil Wilkander z Anglii. "Samarytaninowi" pomagają również instytucje państwowe, szczególnie PFRON, który pokrył koszty zainstalowania windy . Część darów, zwłaszcza sprzęt medyczny, pościel i leki są przekazywane przez adwentystów bielskim szpitalom. -Mieszkają tu ludzie starsi razem z pracownikami i ich rodzinami, dziećmi. Żyją z nami "ciocie" i "wujkowie", a nie pensjonariusze typowego domu starców. Staramy się aby atmosfera była jak najbardziej rodzinna, aby można było tu dobrze spędzić jesień życia- powiedział Zygmunt Jaksz, który od 1980 r. jest dyrektorem domu.
Artykuł wyświetlono 1638 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›