Strefy ograniczonego postoju nadal funkcjonują w Bielsku – Białej na granicy rentowności – wynika z analizy przygotowanej przez Wydział Gospodarki Miejskiej Urzędu Miejskiego w Bielsku – Białej. Zgodnie z umową wiążącą gminę z Intelparkiem, firma ta otrzymuje miesięcznie około osiemdziesięciu tysięcy złotych za serwisowanie i konserwację parkomatów. Tymczasem dochody, jakie przynoszą strefy co miesiąc miejskiemu budżetowi, to tylko kilka tysięcy więcej. Co ważne, są to dochody nie tylko z samych opłat za parkowanie, ale i z mandatów wystawianych przez Strażników Miejskich, można więc stwierdzić, że same strefy są w dalszym ciągu nierentowne. Strefy ograniczonego postoju zostały w Bielsku – Białej utworzone w 1995 roku, miały spowodować zmniejszenie ruchu samochodowego w centrum miasta. Od kilku lat w strefach funkcjonują parkomaty, mające wymusić większą rotację pojazdów. Tymczasem już od dłuższego czasu kilku bielskich radnych postuluje zerwanie umowy z Intelparkiem, właśnie ze względu na znikomą rentowność przedsięwzięcia. Punkt dotyczący tej właśnie kwestii pojawi się w porządku obrad bielskiej Rady Miejskiej najprawdopodobniej już podczas najbliższej sesji.