Dziesiątki reklam, które pojawiły się na bilboardach, w gazetach, radiu i telewizji, a także na wycieraczkach i progach domów, od początku budziły zainteresowanie, ale i oburzenie wielu osób. Instalujący się w Bielsku sklep znanej światowej sieci Media Markt zachęca do odwiedzenia sloganami: ,Nie dla idiotów", ,Tylko idiota przegapi takie otwarcie", ,Nie bądź idiotą, przyjdź".
Oburzeni poczuli się zwłaszcza ci, którzy do sklepu nie wybierali się wcale. W redakcjach pojawiać zaczęli się dotknięci do żywego, nie przebierający w słowach bielszczanie. Treść sloganu doczekała się analizy aż w dwóch odcinkach popularnej audycji radiowej Janusza Weissa. W gazecie stowarzyszenia Kupiec Beskidzki pojawiły się ostatnio imitacje reklam stylizowanych na Media Markt, z napisami ,Tylko dla Niemców", ,Nie dla Żydów", ,Nie dla Polaków".
- Chcieliśmy w ten sposób przypomnieć, że czerń i czerwień to kolory faszyzujące i że w 1939 roku pojawiły się w Polsce czerwone flagi z czarną swastyką, potem antypolskie i antyżydowskie czerwone tablice z czarnymi napisami. Teraz tymi samymi kolorami wchodzi na nasz rynek kapitał zagraniczny. Gdy tylko zarejestrujemy Beskidzki Ruch Obywatelski i będziemy mieli moc prawną, wystąpimy do sądu przeciwko nazwaniu części bielszczan idiotami - stwierdził Jerzy Radoń-Tanewski, jeden z wydawców gazety Kupca Beskidzkiego.
Reklamy nadal wiszą w Bielsku, emocje nie słabną. - Ich treść ogromnie mnie zdenerwowała, próbowałem nawet interweniować, by radni przeciwstawili się tak agresywnej kampanii, ale usłyszałem, że nie obraża nikogo konkretnego. Zgłasza się jednak do mnie wiele osób, podobnie jak ja reagujących na ten problem - powiedział Piotr Ryszka, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.
Zupełnie inaczej do sprawy podchodzi prezydent miasta, Bogdan Traczyk: - Reklama jest pomysłowa. Wprawdzie prowokacyjna, ale dopuszczalna i na pewno osiągnęła zamierzony efekt. Mnie to nie obraża, ponieważ lubię zabawy słowno-logiczne - zapewnił.
Podobnego zdania jest radny SLD, Ryszard Chodorowski: - Spełniła swoje zadanie. Część ludzi się oburza, część się zastanawia, a w reklamie chodzi o to, by kogoś ruszyć, co w natłoku najróżniejszych sloganów nie jest łatwe - uznał.
Głosy oburzenia i protestu trafiły także do sprawców zamieszania. - Nasza reklama z założenia ma być kontrowersyjna i akurat tym razem to się udało - powiedział ,DZ" Harald Kapinos, dyrektor bielskiego salonu Media Markt. - Jesteśmy przekonani, że nie jest skierowana do konkretnej grupy społeczeństwa, którą mogłaby obrażać. Mamy nadzieję, że ludzie potraktują ją z przymrużeniem oka. Taki był przecież zamysł. W roku ubiegłym, gdy firmę reklamował nagi mężczyzna niosący telewizor kupiony w naszym sklepie, mieszkańcy Śląska i oglądający reklamę w telewizji Polacy potraktowali ją z humorem. W Niemczech nasze hasło, które na język polski można przetłumaczyć ,Przecież nie jestem głupi", nie wywołuje żadnych złych skojarzeń. Jest przyjmowane jako slogan i symbol Media Markt.
/naszemiasto.pl/