Buzie opalimy, drogi połatamy
Sądne dni przeżywaja drogowcy. Podczas gdy z nieba płynie piekielny żar, na bielskich ulicach trwa usuwanie zniszczeń, które pozostawiła po sobie powódź. Konfrontacja z drugim żywiołem wyciska z człowieka siódme poty.
Na terenie Bielska-Białej pracuje codziennie kilka ekip z Miejskiego Zarządu Dróg, które usuwają awarie. Niektóre są skutkami niedawnej powodzi, a do innych doszło w ostatnich godzinach. Na drogach gminnych spotkać można siedem brygad oraz trzy na powiatowych. Nasz fotoreporter obserowował roboty w dwóch miejscach. Na ulicach Konwojowej i Kukułek dziury łatały niewielkie, kilkuosobowe ekipy. W obu przypadkach był podobny problem - pękła rura i wodę wyrzucało na drogę.
Ziemia wokół studzienek zapadła się na dwa metry. Robotnicy pracowali skapąni we własnym pocie, bo z nieba lał się piekileny żar. Kukułek na czas usuwania awarii zamknięto dla ruchu, a na Konwojowej czynny był jeden pas.
Foto: Krzysztof Dubiel
Reportaż wyświetlono 1894 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
niech to szlag trafi
Dziury posmarkane najgorsza smołą , na łatach wyboje i muldy to nie jest naprawa dróg , to jest marnotrastwo naszych pieniędzy , ciagle te same dziury się łata i lata i łata i sie płaci za partacką robote kilka razy , zamiast zrobic raz a porządnie.
sky
STOP WARIATOM DROGOWYM.Sposób naprawy dróg nie zmienny od 1950 roku.Przykre.sky















Klauzula informacyjna ›