Sukces przed ratuszem
Tłumy bielszczan przyszły wczoraj na pl. Ratuszowy, by podziwiać największe gwiazdy polskiej estrady. Tylu znanych twarzy i głosów jednocześnie nigdy jeszcze w tym miejscu nie było.
Na frekwencyjny sukces koncertu złożyła się w równym stopniu operatywność i inwencja organizatorów oraz pogoda, która pozwoliła w końcu tysiącom bielszczan opuścić swoje mieszkania. Wczoraj całe miasto tętniło życiem do późnym godzin wieczornych, lecz to właśnie pl. Ratuszowy zgromadził największe tłumy. Bielszczanie przyszli przed ratusz, aby oglądać: Irenę Santor, Irenę Jarocką, Halinę Kunicką, Jerzego Połomskiego, Bohdana Łazukę, Andrzeja Rybińskiego, Wojciecha Kordę, Andrzeja Dąbrowskiego, Jacka Wójcickiego i Zbigniewa Wodeckiego.
Najpierw w promieniach słońca, a później przy jego zachodzie artyści śpiewali dla rozradowanej publiczności. Podczas występu Wojciecha Kordy niektórzy, głównie z pierwszych rzędów, poddali się emocjom i zaczęli nawet wymachiwać marynarkami. Osoby stojące z daleka od estrady mogły oglądać koncert na dużym telebimie.
Foto: Krzysztof Dubiel
Na frekwencyjny sukces koncertu złożyła się w równym stopniu operatywność i inwencja organizatorów oraz pogoda, która pozwoliła w końcu tysiącom bielszczan opuścić swoje mieszkania. Wczoraj całe miasto tętniło życiem do późnym godzin wieczornych, lecz to właśnie pl. Ratuszowy zgromadził największe tłumy. Bielszczanie przyszli przed ratusz, aby oglądać: Irenę Santor, Irenę Jarocką, Halinę Kunicką, Jerzego Połomskiego, Bohdana Łazukę, Andrzeja Rybińskiego, Wojciecha Kordę, Andrzeja Dąbrowskiego, Jacka Wójcickiego i Zbigniewa Wodeckiego.
Najpierw w promieniach słońca, a później przy jego zachodzie artyści śpiewali dla rozradowanej publiczności. Podczas występu Wojciecha Kordy niektórzy, głównie z pierwszych rzędów, poddali się emocjom i zaczęli nawet wymachiwać marynarkami. Osoby stojące z daleka od estrady mogły oglądać koncert na dużym telebimie.
Foto: Krzysztof Dubiel
Reportaż wyświetlono 3429 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 9
das
Te fajerwerki zapewne zostały kupione dużo wcześniej przed powodzią
jotes
Najbardziej profesjonalna była jednak Bielska Orkiestra Festiwalowa i jej dyrygent . Tylko podziwiać .Gratulacje!
pusia
leon/jaka kasa jest dla ciebie "ogromna"?na fajerwerki poszło 18 tys.zł.Ile dziur mozna załatać tą kasą?
leon
Zamiast wydać ogromna kasę na sztuczne ognie , można było pałatać dziury w mieście , bo po tych wertepach jak dlugo jeszcze bedziemy jeżdzić , dziur pełno na drodze np: na błonie ....wstyd , kawałek drogi , same dziury , muldy i wyboje
kubol
co do sztucznych ogni to taki ktoś ma rację - nie było to do konca przemyślane , żeby spalić tyle kasy - lepiej byłoby ja faktycznie przeznaczyć na likwidacje skutkow powodzi, ale tak to jest, że co po niektórzy decydenci są oderwani granatem od otaczającej rzeczywistości
taki ktoś
Też byłem - było super! Mam jedyną watpliwość - czy wtedy, kiedy połowa kraju przeżywa dramat powodzi, nie byłoby lepiej zrezygnować z pokazu ogni sztucznych? Bielsko się bawi, a tam ludzie nie mają za co przeżyć. Kasa wydana na ognie bardzo by im się przydała. Ludzie np. z sąsiednich Czechowic-Dziedzic byliby wdzięczni za taki gest...
stasia
Byłam, ogladałam, dziękuję i czekam na więcej imprez






















Klauzula informacyjna ›