W nocy z soboty na niedzielę w Straconce spłonęła altana. Oficer dyżurny bielskiej straży pożarnej poinformował, że pożar zauważono ok. północy. Akcja gaszenia trwała dwie godziny, wzięło w niej udział pięć zastępów straży pożarnej. Udało się uratować lodówkę, wersalkę i radio, straty wyniosły 25 tys. zł.
Było to już szóste podpalenie w Straconce. Wcześniej podpalacz atakował 7 lipca (spłonęła altana), dwa tygodnie przed tym wydarzeniem spłonęła stodoła. 13 maja spłonęła drewniana szopa, natomiast 6 maja spłonęły dwie stodoły i budynek mieszkalny.
Pożarami w Straconce zajmuje się specjalna grupa dochodzeniowo-śledcza bielskiej policji. Policja i straż pożarna podejrzewają, że jest to dzieło piromana. Policjanci poinformowali, że każda informacja, która będzie mogła przyczynić się do wykrycia i zatrzymania sprawcy, zostanie sprawdzona. Wyznaczono także nagrodę pieniężną dla osoby, która przyczyni się do wykrycia sprawcy. Można dzwonić na numer dyżurnego I komisariatu (0-33) 812-17-10, 997, lub skorzystać z telefonu zaufania 814-25-25
/źr.własne/