Teatr wyszedł na ulicę
Co dwa lata w maju zjeżdżają do nas aktorzy z całego świata, by pokazać spektakle, które w ich krajach cieszą się największym powodzeniem. Część przedstawień odbywa się na ulicy, dzięki czemu bielszczanie oglądają wielki teatr bez biletu.
Wczoraj rozpoczął się XXIV Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej w Bielsku-Białej. Nasza publiczność będzie mogła obejrzeć 34 spektakle, w tym sześć plenerowych. Do stolicy Podbeskidzia zjechało 21 zespołów teatralnych z 15 krajów świata. W konkursie bierze udział 16 teatrów reprezentujących Białoruś, Ukrainę, Czechy, Słowację, Niemcy, Austrię, Francję, Hiszpanię, Belgię, Holandię, Węgry, Izrael, Iran, Hongkong i Polskę.
Nasz fotoreporter przyglądał się pierwszemu widowisku plenerowemu - Carpe Diem w wykonaniu aktorów Teatru Lalek Banialuka. Na placu Chrobrego zaprezentowała się grupa aktorska złożona z trzech mężczyzn i białogłowy. Dzieciakom sztuka bardzo się podobała, a do tego trafiły im się miejsca w "pierwszym rzędzie".
Na placu zebrało się sporo osób. Niestety, dobrą atmosferę popsuła nagła burza. Publiczność schroniła się gdzie tylko się dało, w większości pod parasolami jednego z miejscowych ogródków piwnych. Po 30 min. deszcz ustał, zagrała orkiestra i ulicami miasta ruszył tradycyjny korowód, który zawsze obwieszcza początek festiwalu.
Program imprezy można znaleźć w naszym artykule Zjazd gwiazd.
Foto: Krzysztof Dubiel
Reportaż wyświetlono 2098 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy























Klauzula informacyjna ›