Problemy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Żywcu
Żywiecki Inspektorat bielskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zajął wczoraj jeden z rachunków bankowych Powiatowego Urzędu Pracy w Żywcu. Taką decyzję podjął z powodu zadłużenia w płaceniu składek zdrowotnych za osoby bezrobotne bez prawa do zasiłku. Zadłużenie ,pośredniaka" wobec ZUS sięga 968 tys. zł. Oznacza to, że pieniądze, które wpłyną na konto PUP, zostaną przelane do ZUS.
Beata Kliś, zastępca kierownika Powiatowego Urzędu Pracy w Żywcu zapewniła wczoraj, że bezrobotni, którzy pobierają zasiłek nie muszą się martwić.
- Otrzymają pieniądze w terminie, ponieważ przepisy mówią, że środki funduszu pracy są wyłączone z egzekucji administracyjnej - tłumaczy Beata Kliś. - Ta sytuacja może ewentualnie tylko zakłócić nieco naszą normalną pracę.
Ewa Wojtusiak-Brzezina, kierownik żywieckiego inspektoratu ZUS podkreśliła, że ich współpraca z urzędem pracy układa się wzorowo.
- Wzajemnie udzielamy sobie informacji - dodała Ewa Wojtusiak-Brzezina. - Muszę powiedzieć, że zablokowaliśmy konto niechętnie, ale takie są wymogi ustawy. Należy podkreślić, że zaległości dotyczą tylko składki zdrowotnej, przekazywanej do kasy chorych, ale nie mają związku ze składkami ZUS, które są na bieżąco regulowane. Jeżeli będzie istnieć jakakolwiek przesłanka, to na pewno wycofamy się z egzekucji.
Trudna sytuacja urzędu pracy spowodowana jest brakiem dotacji z budżetu państwa, przekazywanych za pośrednictwem wojewody śląskiego. Zaległości w przekazywaniu środków sięgają nawet trzeciego kwartału 2000 roku.
Końcem lipca w Powiatowym Urzędzie Pracy w Żywcu liczba bezrobotnych wynosiła 9002 osób, w tym 7586 bezrobotnych nie miało prawa do zasiłku.
/naszemiasto.pl/
Beata Kliś, zastępca kierownika Powiatowego Urzędu Pracy w Żywcu zapewniła wczoraj, że bezrobotni, którzy pobierają zasiłek nie muszą się martwić.
- Otrzymają pieniądze w terminie, ponieważ przepisy mówią, że środki funduszu pracy są wyłączone z egzekucji administracyjnej - tłumaczy Beata Kliś. - Ta sytuacja może ewentualnie tylko zakłócić nieco naszą normalną pracę.
Ewa Wojtusiak-Brzezina, kierownik żywieckiego inspektoratu ZUS podkreśliła, że ich współpraca z urzędem pracy układa się wzorowo.
- Wzajemnie udzielamy sobie informacji - dodała Ewa Wojtusiak-Brzezina. - Muszę powiedzieć, że zablokowaliśmy konto niechętnie, ale takie są wymogi ustawy. Należy podkreślić, że zaległości dotyczą tylko składki zdrowotnej, przekazywanej do kasy chorych, ale nie mają związku ze składkami ZUS, które są na bieżąco regulowane. Jeżeli będzie istnieć jakakolwiek przesłanka, to na pewno wycofamy się z egzekucji.
Trudna sytuacja urzędu pracy spowodowana jest brakiem dotacji z budżetu państwa, przekazywanych za pośrednictwem wojewody śląskiego. Zaległości w przekazywaniu środków sięgają nawet trzeciego kwartału 2000 roku.
Końcem lipca w Powiatowym Urzędzie Pracy w Żywcu liczba bezrobotnych wynosiła 9002 osób, w tym 7586 bezrobotnych nie miało prawa do zasiłku.
/naszemiasto.pl/
Artykuł wyświetlono 936 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›