Mrówki chcą przed świętami jak najwięcej zarobić, a ludzie powoli już gromadzą alkohol na Sylwestra. Stąd funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej coraz częściej zatrzymują na przejściach oraz w ich okolicach nielegalnie sprowadzony alkohol bez znaków akcyzy. Przemycają go nie tylko mieszkańcy terenów przygranicznych, ale bardzo często również przyjezdni z centrum Śląska.
- Zbliżamy się do trudnego okresu. Im bliżej świąt, tym przemyt będzie się zwiększał. Na przejściach przybędzie też turystów wyjeżdżających za granicę i ludzi odwiedzających bliskich po drugiej stronie granicy - mówi porucznik Grzegorz Klejnowski, rzecznik prasowy ŚOSG.
Przed świętami przemyt alkoholu z Czech tradycyjnie rośnie, gdyż po drugiej stronie Olzy wódka, koniak, szampan i piwo są znacznie tańsze niż u nas. W niektórych hurtowniach w Czeskim Cieszynie, czynnych nawet przez 24 godziny, alkohol można kupić za połowę ceny.
- Amatorów przemytu nie brakuje. Teraz szczególnie się uaktywnili, więc roboty mamy dużo. Nie tylko zresztą na samych przejściach, ale też w górach, gdzie ludzie mają często bliżej do sklepu po czeskiej stronie niż u nas - mówi porucznik Klejnowski. - Dziennie wyłapujemy średnio 100 litrów alkoholu. W listopadzie na przyległych do przejść parkingach i drogach ujawniliśmy 3 tys. litrów.
Śląska straż graniczna ochrania 320 km granicy od Jaworzynki po Gierałcice w województwie opolskim. W tym roku zatrzymała już 2,5 tys. przemytników, z czego połowę podczas przekraczania zielonej granicy. Teraz na 17 dużych przejściach paszportowych podległych ŚOSG pogranicznicy odprawiają codziennie 130 tys. osób i 26 tys. pojazdów.
Przedświąteczny ruch na granicach chcą wykorzystać nieuczciwi przewoźnicy. Kilka dni temu celnicy na przejściu w Boguszowicach zatrzymali tira, który z Turcji wiózł 13 ton odzieży wycenionej na 95 tys. marek. Część odzieży (7 tys. sztuk) była podrobiona. Towar trafił do magazynów - o jego losie zdecyduje sąd. - To największa tegoroczna próba przewiezienia przez granicę podróbek - mówi Elżbieta Gowin, rzeczniczka Urzędu Celnego w Cieszynie. - W sumie zatrzymaliśmy już 30 tys. sztuk różnych podrobionych towarów: ubrań, obuwia, sprzętu RTV i AGD czy gier komputerowych.
/naszemiasto.pl/