Na kary sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywny skazał we wtorek żywiecki Sąd Rejonowy trzech z sześciu oskarżonych w procesie w sprawie nieprawidłowości w wydatkowaniu funduszy powodziowych. Wyrok jest nieprawomocny.
Sąd postanowił we wtorek wyłączyć do osobnego postępowania pozostałych trzech oskarżonych – samorządowców z gminy Świnna na Żywiecczyźnie, którzy po raz kolejny nie stawili się na rozprawie. Wśród tej “trójki” są Zbigniew B., były wójt gminy Świnna, a później także przez pewien czas przewodniczący Rady Powiatu w Żywcu i szef krakowskiego biura ds. likwidacji skutków powodzi przy Kancelarii Premiera, a także Henryk J., który zastąpił B. na stanowisku wójta. Trzecią osobą jest Urszula K., pracownik Urzędu Gminy w Świnnej. Prokuratura zarzuca samorządowcom nakłanianie do poświadczenia nieprawdy i poświadczanie jej. Grozi im kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Skazani we wtorek – Tomasz P. i Józef R., pracownicy firmy drogowo-mostowej z Żywca, a także Bożena W., inspektor nadzoru budowlanego, już na poprzedniej rozprawie deklarowali, że skłonni są przystać dobrowolnie na wymierzenie kary bez przeprowadzenia postępowania.
Akt oskarżenia w sprawie nieprawidłowości wpłynął do sądu na początku lutego. Część zarzutów dotyczy okresu od listopada do grudnia 1997 roku, gdy B. pełnił jeszcze funkcję wójta Świnnej. Mają one bezpośredni związek z rozliczaniem pieniędzy przeznaczonych na likwidację skutków powodzi.
Prokuratura twierdzi, że z protokołów odbioru robót z listopada i grudnia 1997 roku wynika, iż Żywieckie Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe za zamówienie Urzędu Gminy w Świnnej wyremontowało trzy fragmenty dróg w miejscowości Pewel Mała i Trzebinia. Łączna wartość tych prac wyceniona została na ponad 119 tys. zł. Prace jednak nie zostały wykonane. Protokoły z niewykonanych prac podpisywali oskarżeni w tej sprawie: Henryk J., który wówczas był w Urzędzie Gminy w Świnnej kierownikiem referatu inwestycji, Bożena W., inspektor nadzoru budowlanego oraz w imieniu firmy wykonującej prace – Tomasz P., kierownik oddziału dróg i mostów firmy. Nakłaniał ich do tego ówczesny wójt - Zbigniew B., który później zatwierdzał fikcyjne protokoły i zlecał wypłatę pieniędzy. W oparciu o te protokoły Józef R., szef firmy wykonującej prace, wystawił rachunki. Na ich podstawie pieniądze z Urzędu Gminy zostały przelane na konto Żywieckiego Przedsiębiorstwa Drogowo-Mostowego. Ten sam mechanizm zastosowano też w dwóch przypadkach, w połowie 1998 roku, kiedy wójtem Świnnej był już oskarżony Henryk J., poprzednio - kierownik referatu inwestycji UG w Świnnej. On – podobnie jak poprzedni wójt – także nakłaniał podległych mu pracowników i szefa firmy drogowej do podpisania fikcyjnych protokołów.
Obiekty te również zostały fikcyjnie rozliczone. Wartość prac została wyceniona na blisko 53,6 tys. zł. Protokoły oprócz oskarżonych Bożeny W. i Tomasz P., podpisała także kolejna oskarżona – Urszula K., która wówczas pełniła funkcję kierownika referatu inwestycji UG w Świnnej.
Prokuratura w akcie oskarżenia stwierdziła również, że rachunki wypłat pieniędzy dla Żywieckiego Przedsiębiorstwa Drogowo-Mostowego, ujmowane były w dokumentacji księgowej Urzędu Gminy w Świnnej. Niektóre z nich zostały także przekazane do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Warszawie.
Marek Mleczek, rzecznik bielskiej Prokuratury Okręgowej, już w grudniu ubiegłego roku, tuż po przedstawieniu zarzutów Zbigniewowi B., powiedział, że prace zostały ostatecznie wykonane dopiero w 1999 roku.
Podczas przesłuchań w prokuraturze oskarżeni nie przyznawali się do winy. Twierdzili, że działali w interesie gminy i firmy drogowo-mostowej. Interes przejawiał się tym, by gmina miała fundusze na usuwanie skutków powodzi, a firma zapewnioną pracę.