Atak kominiarek: Policja nadal poszukuje napastników.
Po ubiegłorocznej serii napadów na urzędy pocztowe i stacje benzynowe mieliśmy względny spokój - przyznaje Wiesław Mizia, oficer prasowy w Komendzie Miejskiej Policji w Bielsku. - Podobne zdarzenia nasiliły się dopiero w ostatnim czasie.
Zaczęło się w pierwszej dekadzie listopada. W drugi czwartek miesiąca trzech mężczyzn w kominiarkach obrabowało magazyn, leżący na terenie Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej Horyzont w Zabrzegu. Napastnicy za pomocą kija bejsbolowego i przedmiotu przypominającego broń sterroryzowali pracowników. Ukradli samochód jednego z nich i 1200 złotych.
Dokładnie dwa tygodnie później miał miejsce podobny incydent. Dwóch zamaskowanych napastników napadło na sklep spożywczy przy ulicy Bestwińskiej w Czechowicach. Mężczyźni weszli do środka na kilka minut przed zamknięciem, kiedy nie było w nim klientów. Przedmiotem przypominającym broń sterroryzowali młodą ekspedientkę. Oblepili ją taśmą klejącą i z papierosami oraz gotówką (razem 500 złotych) opuścili sklep.
- Sposób działania sprawców jest podobny - uważa Mizia. - W obu przypadkach napadu dokonali napastnicy w kominiarkach, ich łupem padły punkty prowadzące działalność gospodarczą. Najprawdopodobniej są to ludzie młodzi, dobrze zbudowani i wysportowani. Ich akcje trwają bardzo krótko. Terroryzują ludzi przedmiotem przypominającym broń palną. Na szczęście nie została użyta. Pomimo kilku podobieństw policja jak na razie prowadzi odrębne postępowania w obu sprawach.
Dysponuje rysopisami napastników. Obaj ubrani byli w czarną odzież i buty typu ,glany". Mieli jasne i ciemne rękawiczki. Jeden ze sprawców miał około 180 cm wzrostu, był średniej budowy ciała. Na tylnej części bluzy widoczny był motyw trzech popiersi osób i napis ,THE KIDS ON THE BLOCK". Drugi z napastników był trochę niższy (160-165 cm). Obaj mieli naciągnięte na twarze kominiarki. Ekspedientka twierdzi, że wyglądali na około 20 lat.
Młodzi byli także napastnicy, który dokonali napadu w Zabrzegu. Z zeznań 36-letniego pokrzywdzonego mężczyzny wynika, że napastnicy byli w wieku od 16-20 lat, wzrostu od 175 do 180 cm, jeden średniej budowy ciała, pozostali szczupli. Jeden z mężczyzn był ubrany w jasnobłękitne dżinsy z poprzecznymi wcięciami na lewej nogawce.
W bielskiej komendzie policji wyznaczono nagrodę za przekazanie informacji, mogących pomóc w schwytaniu sprawców ostatnich napadów. Policja prosi osoby, które posiadają jakiekolwiek wiadomości na temat napadów oraz sprawców o kontakt z bielską komendą. Można dzwonić pod numery telefonów 812-12-02, 812-12-15, 997 lub 112. Gwarantowana jest pełna anonimowość.
/naszemiasto.pl/
Zaczęło się w pierwszej dekadzie listopada. W drugi czwartek miesiąca trzech mężczyzn w kominiarkach obrabowało magazyn, leżący na terenie Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej Horyzont w Zabrzegu. Napastnicy za pomocą kija bejsbolowego i przedmiotu przypominającego broń sterroryzowali pracowników. Ukradli samochód jednego z nich i 1200 złotych.
Dokładnie dwa tygodnie później miał miejsce podobny incydent. Dwóch zamaskowanych napastników napadło na sklep spożywczy przy ulicy Bestwińskiej w Czechowicach. Mężczyźni weszli do środka na kilka minut przed zamknięciem, kiedy nie było w nim klientów. Przedmiotem przypominającym broń sterroryzowali młodą ekspedientkę. Oblepili ją taśmą klejącą i z papierosami oraz gotówką (razem 500 złotych) opuścili sklep.
- Sposób działania sprawców jest podobny - uważa Mizia. - W obu przypadkach napadu dokonali napastnicy w kominiarkach, ich łupem padły punkty prowadzące działalność gospodarczą. Najprawdopodobniej są to ludzie młodzi, dobrze zbudowani i wysportowani. Ich akcje trwają bardzo krótko. Terroryzują ludzi przedmiotem przypominającym broń palną. Na szczęście nie została użyta. Pomimo kilku podobieństw policja jak na razie prowadzi odrębne postępowania w obu sprawach.
Dysponuje rysopisami napastników. Obaj ubrani byli w czarną odzież i buty typu ,glany". Mieli jasne i ciemne rękawiczki. Jeden ze sprawców miał około 180 cm wzrostu, był średniej budowy ciała. Na tylnej części bluzy widoczny był motyw trzech popiersi osób i napis ,THE KIDS ON THE BLOCK". Drugi z napastników był trochę niższy (160-165 cm). Obaj mieli naciągnięte na twarze kominiarki. Ekspedientka twierdzi, że wyglądali na około 20 lat.
Młodzi byli także napastnicy, który dokonali napadu w Zabrzegu. Z zeznań 36-letniego pokrzywdzonego mężczyzny wynika, że napastnicy byli w wieku od 16-20 lat, wzrostu od 175 do 180 cm, jeden średniej budowy ciała, pozostali szczupli. Jeden z mężczyzn był ubrany w jasnobłękitne dżinsy z poprzecznymi wcięciami na lewej nogawce.
W bielskiej komendzie policji wyznaczono nagrodę za przekazanie informacji, mogących pomóc w schwytaniu sprawców ostatnich napadów. Policja prosi osoby, które posiadają jakiekolwiek wiadomości na temat napadów oraz sprawców o kontakt z bielską komendą. Można dzwonić pod numery telefonów 812-12-02, 812-12-15, 997 lub 112. Gwarantowana jest pełna anonimowość.
/naszemiasto.pl/
Artykuł wyświetlono 974 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›