Umarzali postępowania w sprawie kradzieży samochodów
Dwóch bielskich policjantów i urzędniczkę zatrzymali śląscy funkcjonariusze. Bielszczanie podejrzani są o przynależność do gangu, który zajmował się kradzieżą i legalizacją kradzionych samochodów. Pierwsze zatrzymania w tej sprawie miały miejsce w maju na terenie województwa łódzkiego.
Wówczas w ręce policji wpadło 13 osób, a w warsztatach samochodowych zabezpieczono 17 gotowych do sprzedaży pojazdów pochodzących z kradzieży, 10 kompletnych karoserii i dwa samochody ciężarowe wypełnione różnymi podzespołami. Do tej pory policja ustaliła, że w sprawę zamieszanych jest 56 osób. 18 już tymczasowo aresztowano.
Oprócz policjantów z bielskiej Komendy Miejskiej Policji zatrzymano także dwóch funkcjonariuszy z Radomska (woj. łódzkie). Wszyscy zajmowali się umarzaniem postępowań w sprawie kradzieży samochodów. Tylko w Bielsku chodzi o 80 takich spraw.
Zatrzymana wczoraj kobieta pracowała w wydziale komunikacji bielskiego magistratu. Jacek Kachel, rzecznik urzędu przyznał, że nie dotarło jeszcze do władz miasta oficjalne zawiadomienie o tej sprawie. - Organy ścigania są po to, żeby zatrzymywać przestępców. Trudno na razie powiedzieć, czy słuszne są podejrzenia wobec naszej pracownicy. Jeżeli okażą się prawdziwe, wówczas wyciągniemy konsekwencje - stwierdził rzecznik.
Wiesław Mizia, oficer prasowy bielskiej policji nie zna szczegółów sprawy. - Jeśli okaże się, że są winni, na pewno komendant podejmie odpowiednie kroki służbowe - stwierdził. Dodał, że pierwszy z zatrzymanych był komisarzem i pracował 13 lat. Drugi był aspirantem i w policji służył 10 lat.
/naszemiasto.pl/
Wówczas w ręce policji wpadło 13 osób, a w warsztatach samochodowych zabezpieczono 17 gotowych do sprzedaży pojazdów pochodzących z kradzieży, 10 kompletnych karoserii i dwa samochody ciężarowe wypełnione różnymi podzespołami. Do tej pory policja ustaliła, że w sprawę zamieszanych jest 56 osób. 18 już tymczasowo aresztowano.
Oprócz policjantów z bielskiej Komendy Miejskiej Policji zatrzymano także dwóch funkcjonariuszy z Radomska (woj. łódzkie). Wszyscy zajmowali się umarzaniem postępowań w sprawie kradzieży samochodów. Tylko w Bielsku chodzi o 80 takich spraw.
Zatrzymana wczoraj kobieta pracowała w wydziale komunikacji bielskiego magistratu. Jacek Kachel, rzecznik urzędu przyznał, że nie dotarło jeszcze do władz miasta oficjalne zawiadomienie o tej sprawie. - Organy ścigania są po to, żeby zatrzymywać przestępców. Trudno na razie powiedzieć, czy słuszne są podejrzenia wobec naszej pracownicy. Jeżeli okażą się prawdziwe, wówczas wyciągniemy konsekwencje - stwierdził rzecznik.
Wiesław Mizia, oficer prasowy bielskiej policji nie zna szczegółów sprawy. - Jeśli okaże się, że są winni, na pewno komendant podejmie odpowiednie kroki służbowe - stwierdził. Dodał, że pierwszy z zatrzymanych był komisarzem i pracował 13 lat. Drugi był aspirantem i w policji służył 10 lat.
/naszemiasto.pl/
Artykuł wyświetlono 845 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›