Koniec dwóch najstarszych kin w Bielsku
Apollo i Rialto, dwa bielskie kina z długą historią, zakończyły wczoraj działalność. Nie wytrzymały konkurencji z Kinopleksem.
Rialto na koniec wyświetliło "40 dni i 40 nocy". Apollo pożegnało się z widzami "Spidermanem". Potem stanęły projektory, wyłączono światło. Tak skończyła się wczoraj historia dwóch najstarszych bielskich kin.
Kina działały w stojących obok siebie budynkach. Apollo funkcjonowało około 70 lat, Rialto było jeszcze starsze. - Umawiałem się tu na randki, a teraz mój syn przychodził tu z dziewczyną. Łza się w oku kręci, jak pomyślę, że ich nie będzie - mówi pan Mikołaj z Bielska.
Powstającego w mieście Kinopleksu małe placówki obawiały się od dawna. Sposobem na przetrwanie miało być połączenie należących do krakowskiej firmy kin w jedno Bielskie Centrum Kinowe. To stało się w grudniu zeszłego roku. Kinoplex otworzył podwoje w maju. - Z końcem maja zaczął się najgorszy okres. Mieliśmy po cztery, pięć osób na seansie - mówi Mariola Macedońska, kierowniczka Bielskiego Centrum Kinowego.
W bielskim Kinopleksie na widzów czeka siedem sal. Jego menedżer Maciej Kwit mówi, że wcale go nie cieszy upadek dwóch kin. - Byłem w miastach, gdzie mimo kin wielosalowych małe kina radziły sobie świetnie - mówi Kwit. - Widz wybiera lepszy ekran, dźwięk, wygodniejsze fotele. Ale w małe kina też trzeba zainwestować, mieć pomysł na przyciągnięcie widza. Tam tego nie było - mówi Kwit.
Macedońska mówi, że Apollo i Rialto nie było na to po prostu stać. - Za nami nie stoi tak potężny kapitał - twierdzi.
Wczoraj wieczorem na ostatnie seanse przyszło po kilka osób. - Te dwa kina to był symbol miasta. Wolę tu przychodzić niż do Kinopleksu - mówił Paweł Kowol. Razem z Dagmarą Maślanką nie wiedzieli, że przyszli na ostatni seans. - To smutne. Będzie ich brakowało - dodała Dagmara.
Gdy na ekranach pojawił się napis "The end", kina skończyły działać. Pracę straciło dziewięć osób.
Bogdan Traczyk, prezydent Bielska, powiedział "Gazecie", że władze będą się zastanawiały, czy jednego z kin nie wynająć na salę prób dla teatru.
/gazeta.pl/
Rialto na koniec wyświetliło "40 dni i 40 nocy". Apollo pożegnało się z widzami "Spidermanem". Potem stanęły projektory, wyłączono światło. Tak skończyła się wczoraj historia dwóch najstarszych bielskich kin.
Kina działały w stojących obok siebie budynkach. Apollo funkcjonowało około 70 lat, Rialto było jeszcze starsze. - Umawiałem się tu na randki, a teraz mój syn przychodził tu z dziewczyną. Łza się w oku kręci, jak pomyślę, że ich nie będzie - mówi pan Mikołaj z Bielska.
Powstającego w mieście Kinopleksu małe placówki obawiały się od dawna. Sposobem na przetrwanie miało być połączenie należących do krakowskiej firmy kin w jedno Bielskie Centrum Kinowe. To stało się w grudniu zeszłego roku. Kinoplex otworzył podwoje w maju. - Z końcem maja zaczął się najgorszy okres. Mieliśmy po cztery, pięć osób na seansie - mówi Mariola Macedońska, kierowniczka Bielskiego Centrum Kinowego.
W bielskim Kinopleksie na widzów czeka siedem sal. Jego menedżer Maciej Kwit mówi, że wcale go nie cieszy upadek dwóch kin. - Byłem w miastach, gdzie mimo kin wielosalowych małe kina radziły sobie świetnie - mówi Kwit. - Widz wybiera lepszy ekran, dźwięk, wygodniejsze fotele. Ale w małe kina też trzeba zainwestować, mieć pomysł na przyciągnięcie widza. Tam tego nie było - mówi Kwit.
Macedońska mówi, że Apollo i Rialto nie było na to po prostu stać. - Za nami nie stoi tak potężny kapitał - twierdzi.
Wczoraj wieczorem na ostatnie seanse przyszło po kilka osób. - Te dwa kina to był symbol miasta. Wolę tu przychodzić niż do Kinopleksu - mówił Paweł Kowol. Razem z Dagmarą Maślanką nie wiedzieli, że przyszli na ostatni seans. - To smutne. Będzie ich brakowało - dodała Dagmara.
Gdy na ekranach pojawił się napis "The end", kina skończyły działać. Pracę straciło dziewięć osób.
Bogdan Traczyk, prezydent Bielska, powiedział "Gazecie", że władze będą się zastanawiały, czy jednego z kin nie wynająć na salę prób dla teatru.
/gazeta.pl/
Artykuł wyświetlono 5580 razy.
Oceń artykuł:
2 1
Średnia ocena 3.7/5 dla "Koniec dwóch najstarszych kin w Bielsku" bazuje na 3 głosach.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 6
rafal dudys
Szkoda tych kin.ale dwa miesiace temu kupilem dwa Projektory skins rialto od wlascicielki.a mam naimie rafal chce ocalic Te piekne maszyny iudalo sie niewyladuja na zlomie .razem ze znajimymi reanimujemy choc jedni znich .bo to kawalek histori bielska.
kinoman BB
Kino Rialto nie wytrzymało kłód rzucanych przez właściciela obiektu. Pomimo wieloletniej dzierżawy..co.dziś tam mamy? Chiński sklep i szmateks. Upadek kultury. Pani Bańkowska przypłaciła spór z Spółdzielnią zdrowiem i życiem.
lukbb
kinoman BB a co to za śmieć był właścicielem tego budynku?
rafal dudys
Udalo mi sie stworzyc kino rialto dwa reaktywacja narazie winnym miejscu prywatnym mieszkaniu ,narazie tak funkcjonuje male kameralne kino ,kino pomiesci 10 osub,moze uda mi sie po jakims czasie aby wrocilo do orginalnego pomieszczenia,ale narazie to duze koszty,sporo mnie kosztowalo uruchomienie sali malej kameralnej,trzymajcie zamnie kciuki

Klauzula informacyjna ›