Policja bada sprawę bielskiego Kinopleksu
Władze Bielska twierdzą, że Kinoplex, który zabrał widzów mniejszym bielskim kinom, działa bez pozwolenia na użytkowanie.
W niedzielę wieczorem padły dwa bielskie kina Apollo i Rialto. Mimo swojej długiej historii nie wytrzymały konkurencji z Kinopleksem. Ich kierowniczka Mariola Macedońska mówi, że na seanse przychodziło zaledwie po kilka osób.
Kinoplex znajduje się w Centrum Handlowym "Sfera". Rozpoczął działalność na początku maja. Jego menedżer Maciej Kwit mówi, że tylko w ciągu pierwszego miesiąca siedmiosalowy obiekt odwiedziło 30 tys. osób.
Tymczasem według prezydenta Bielska Kinoplex działa... nielegalnie. Dlaczego? - Ponieważ funkcjonuje, mimo iż nie wydaliśmy pozwolenia na jego użytkowanie - mówi "Gazecie" Bogdan Traczyk, prezydent Bielska.
Traczyk tłumaczy, że gdy inwestor zaczynał budowę Sfery, miasto postawiło warunek, aby w ramach inwestycji przebudował wiadukt na ul. Grażyńskiego. Chodziło o to, aby umożliwić tamtędy dojazd większym samochodom do powstającego giganta. Centrum Bielska jest bowiem zatłoczone, a pod wiaduktem na ul. Grażyńskiego mogą przejechać auta tylko do wysokości 2,1 m.
Handlowa część Sfery zaczęła działalność w końcu zeszłego roku, ale wiaduktu nie przebudowano. Prezydent początkowo nie wydał pozwolenia na jej użytkowanie. - Nie chciałem jednak wstrzymywać tak dużej inwestycji. Dlatego wydałem pozwolenie z zastrzeżeniem, że wiadukt zostanie przebudowany na początku tego roku. Tymczasem inwestor odwołał się, a wojewoda zmienił naszą decyzję dotyczącą wiaduktu. Dlatego gdy uruchamiano drugą część obiektu, czyli Kinoplex, nie dałem już możliwości takiego manewru i nie wydałem pozwolenia - mówi Traczyk. Dodaje, że przekazał sprawę powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego, by ten powiadomił prokuraturę.
Menedżer Kinopleksu twierdzi z kolei, że nic nie wie o tym, aby obiekt działał nielegalnie. - Pomieszczenia wydzierżawiliśmy od Sfery na 10 lat. Były tutaj odbiory wszystkich służb. To sprawa między miastem a Sferą - mówi Kwit.
Prokurator Barbara Drzastwa z bielskiej Prokuratury Rejonowej tłumaczy, że działanie bez zezwolenia na użytkowanie to wykroczenie przeciwko prawu budowlanemu, które jest ścigane. - Dlatego nadaliśmy bieg sprawie i przekazaliśmy ją policji - mówi Drzastwa.
Urszula Szatkowska, rzeczniczka bielskiej policji przyznaje, że prowadzone jest postępowanie karno-administracyjne przeciwko inwestorowi Sfery. - W ciągu kilku dni powinniśmy poznać jego wyniki - mówi Szatkowska. Jak się dowiedzieliśmy, wtedy też okaże się, czy w sprawie zostaną postawione zarzuty i czy trafi ona do sądu.
Ireneusz Hendel, przedstawiciel Bielsko Business Centre, które wybudowało Sferę, powiedział nam wczoraj, że do momentu wyjaśnienia sprawy nie będzie jej komentował.
/gazeta.pl/
W niedzielę wieczorem padły dwa bielskie kina Apollo i Rialto. Mimo swojej długiej historii nie wytrzymały konkurencji z Kinopleksem. Ich kierowniczka Mariola Macedońska mówi, że na seanse przychodziło zaledwie po kilka osób.
Kinoplex znajduje się w Centrum Handlowym "Sfera". Rozpoczął działalność na początku maja. Jego menedżer Maciej Kwit mówi, że tylko w ciągu pierwszego miesiąca siedmiosalowy obiekt odwiedziło 30 tys. osób.
Tymczasem według prezydenta Bielska Kinoplex działa... nielegalnie. Dlaczego? - Ponieważ funkcjonuje, mimo iż nie wydaliśmy pozwolenia na jego użytkowanie - mówi "Gazecie" Bogdan Traczyk, prezydent Bielska.
Traczyk tłumaczy, że gdy inwestor zaczynał budowę Sfery, miasto postawiło warunek, aby w ramach inwestycji przebudował wiadukt na ul. Grażyńskiego. Chodziło o to, aby umożliwić tamtędy dojazd większym samochodom do powstającego giganta. Centrum Bielska jest bowiem zatłoczone, a pod wiaduktem na ul. Grażyńskiego mogą przejechać auta tylko do wysokości 2,1 m.
Handlowa część Sfery zaczęła działalność w końcu zeszłego roku, ale wiaduktu nie przebudowano. Prezydent początkowo nie wydał pozwolenia na jej użytkowanie. - Nie chciałem jednak wstrzymywać tak dużej inwestycji. Dlatego wydałem pozwolenie z zastrzeżeniem, że wiadukt zostanie przebudowany na początku tego roku. Tymczasem inwestor odwołał się, a wojewoda zmienił naszą decyzję dotyczącą wiaduktu. Dlatego gdy uruchamiano drugą część obiektu, czyli Kinoplex, nie dałem już możliwości takiego manewru i nie wydałem pozwolenia - mówi Traczyk. Dodaje, że przekazał sprawę powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego, by ten powiadomił prokuraturę.
Menedżer Kinopleksu twierdzi z kolei, że nic nie wie o tym, aby obiekt działał nielegalnie. - Pomieszczenia wydzierżawiliśmy od Sfery na 10 lat. Były tutaj odbiory wszystkich służb. To sprawa między miastem a Sferą - mówi Kwit.
Prokurator Barbara Drzastwa z bielskiej Prokuratury Rejonowej tłumaczy, że działanie bez zezwolenia na użytkowanie to wykroczenie przeciwko prawu budowlanemu, które jest ścigane. - Dlatego nadaliśmy bieg sprawie i przekazaliśmy ją policji - mówi Drzastwa.
Urszula Szatkowska, rzeczniczka bielskiej policji przyznaje, że prowadzone jest postępowanie karno-administracyjne przeciwko inwestorowi Sfery. - W ciągu kilku dni powinniśmy poznać jego wyniki - mówi Szatkowska. Jak się dowiedzieliśmy, wtedy też okaże się, czy w sprawie zostaną postawione zarzuty i czy trafi ona do sądu.
Ireneusz Hendel, przedstawiciel Bielsko Business Centre, które wybudowało Sferę, powiedział nam wczoraj, że do momentu wyjaśnienia sprawy nie będzie jej komentował.
/gazeta.pl/
Artykuł wyświetlono 1716 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›