Jak na Dzikim Zachodzie.
Kilkunastu młodych mężczyzn odbiło w nocy z piątku na sobotę z komisariatu w Kuźni Raciborskiej dwóch zatrzymanych przez policję kolegów - poinformował wczoraj wieczorem rzecznik śląskiej policji Grzegorz Olejniczak. Policjanci z Kuźni Raciborskiej zatrzymali
i przewieźli na komisariat dwóch mężczyzn podejrzewanych o uszkodzenie samochodu zaparkowanego przed miejscową dyskoteką. Po północy w komisariacie zjawiła się grupa kilkunastu młodych mężczyzn, którzy naparli na kratę, uszkodzili zamek i oswobodzili zatrzymanych kolegów. Dwaj przebywający w komisariacie policjanci rozpoznali
w grupie miejscowych. Z pomocą wezwanych z Raciborza posiłków zatrzymano kilkunastu uczestników zajścia, w tym kilku nieletnich i jednego z uciekinierów. Według policji, zatrzymanie drugiego jest kwestią czasu, znane są jego dane personalne."To nietypowy przypadek, rodem chyba z Dzikiego Zachodu. Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim w swojej karierze" -powiedział Olejniczak.
Artykuł wyświetlono 837 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›