Ponad 50 mln zł - na tyle oszacowano straty po wieczornym pożarze w Zakładach Metali Lekkich w Kętach. Spłonęła część hali produkcyjnej, a w niej drogie maszyny do produkcji aluminiowej folii na opakowania. Ogień pojawił się wczoraj przed 20:00. Kiedy pierwsi strażacy dotarli na miejsce, paliła się już 1/3 hali, w środku doszło także do eksplozji zbiorników z rozpuszczalnikami. Ogień gasiło przez kilka godzin w sumie 120 strażaków. Akcja była wyjątkowo niebezpieczna-bo mogło dojść do kolejnych wybuchów, mógł też zawalić się dach.