Nie oddamy kasy
Śląska Kasa Chorych nie musi oddawać innym kasom 140 mln zł z pieniędzy na nasze leczenie - zdecydował w czwartek Naczelny Sąd Administracyjny.
Decyzję o tym, że ŚKCh ma w tym roku oddać dodatkowe 140 mln zł innym kasom podjął na początku grudnia Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych. Chodzi o tzw. wyrównanie finansowe, czyli pieniądze które bogatsze kasy oddają kasom biedniejszym. Prezes UNUZ Michał Żemojda stwierdził, że w ubiegłym roku ŚKCh zapłaciła biedniejszym kasom tylko 205 mln zł. - To za mało. Teraz wymierzamy sprawiedliwość - mówił Żemojda, mimo że część tych pieniędzy miała trafić do bogatszych od śląskiej kas: mazowieckiej i branżowej.
Śląska Kasa Chorych złożyła skargę w NSA. Najpierw w lutym sąd zawiesił wykonanie decyzji UNUZ, a w czwartek ostatecznie ją uchylił. - Wyrównanie finansowe za 2001 r. mogło być obliczone tylko na podstawie liczby ubezpieczonych z 2000 r. Tymczasem UNUZ przyjął dane z 2001 roku. Dlatego uchyliliśmy decyzję - powiedział "Gazecie" Janusz Drachal, rzecznik NSA.
- Cieszę się, że wygraliśmy. To, co już zapłaciliśmy innym kasom, teraz będą musiały nam zwrócić - zapowiada Andrzej Sośnierz, dyrektor ŚKCh. - Pieniądze na pewno pójdą na leczenie w szpitalach. W środę przedstawię radzie kasy szczegółowy plan ich wydania - zapewnia Sośnierz.
- W tej sprawie nie ma ani wygranych, ani przegranych - twierdzi natomiast Małgorzata Woźniak, rzeczniczka UNUZ. - Poczekamy na pisemne uzasadnienie, a potem wydamy nową decyzję - zapowiada.
Dziś NSA rozpatrzy kolejną skargę. Tym razem chodzi o 420 mln zł wyrównania finansowego na 2002 r. Dyrektor ŚKCh uważa, że kwota ta jest zbyt wysoka.
/gazeta.pl/
Decyzję o tym, że ŚKCh ma w tym roku oddać dodatkowe 140 mln zł innym kasom podjął na początku grudnia Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych. Chodzi o tzw. wyrównanie finansowe, czyli pieniądze które bogatsze kasy oddają kasom biedniejszym. Prezes UNUZ Michał Żemojda stwierdził, że w ubiegłym roku ŚKCh zapłaciła biedniejszym kasom tylko 205 mln zł. - To za mało. Teraz wymierzamy sprawiedliwość - mówił Żemojda, mimo że część tych pieniędzy miała trafić do bogatszych od śląskiej kas: mazowieckiej i branżowej.
Śląska Kasa Chorych złożyła skargę w NSA. Najpierw w lutym sąd zawiesił wykonanie decyzji UNUZ, a w czwartek ostatecznie ją uchylił. - Wyrównanie finansowe za 2001 r. mogło być obliczone tylko na podstawie liczby ubezpieczonych z 2000 r. Tymczasem UNUZ przyjął dane z 2001 roku. Dlatego uchyliliśmy decyzję - powiedział "Gazecie" Janusz Drachal, rzecznik NSA.
- Cieszę się, że wygraliśmy. To, co już zapłaciliśmy innym kasom, teraz będą musiały nam zwrócić - zapowiada Andrzej Sośnierz, dyrektor ŚKCh. - Pieniądze na pewno pójdą na leczenie w szpitalach. W środę przedstawię radzie kasy szczegółowy plan ich wydania - zapewnia Sośnierz.
- W tej sprawie nie ma ani wygranych, ani przegranych - twierdzi natomiast Małgorzata Woźniak, rzeczniczka UNUZ. - Poczekamy na pisemne uzasadnienie, a potem wydamy nową decyzję - zapowiada.
Dziś NSA rozpatrzy kolejną skargę. Tym razem chodzi o 420 mln zł wyrównania finansowego na 2002 r. Dyrektor ŚKCh uważa, że kwota ta jest zbyt wysoka.
/gazeta.pl/
Artykuł wyświetlono 820 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›