Burze nad podbeskidziem.
Zalane piwnice, nieprzejezdne ulice, zwalone drzewa
i pozrywane linie energetyczne - to efekt gwałtownych burz, które przeszły wieczorem nad Podbeskidziem.Najtrudniejsza sytuacja była w Czańcu i Porębce w powiecie bielskim ziemskim, a także w pobliskich Kętach w powiecie
oświęcimskim.
W Porąbce i Czańcu spływająca z gór woda wdzierała się do domów. Niektórzy mieszkańcy mieli w piwnicach ponad półtora metra wody. Niewielkie potoki zamieniły się w rwące rzeki o głębokości ponad dwóch metrów. Pola i łąki szybko pokryte zostały białymi połaciami gradu i przypominały zimowy krajobraz.Także na Żywiecczyźnie doszło do lokalnych podtopień. Najtrudniejsza sytuacja była w gminie Gilowice i Rajcza.
/radio.bielsko.pl/
W Porąbce i Czańcu spływająca z gór woda wdzierała się do domów. Niektórzy mieszkańcy mieli w piwnicach ponad półtora metra wody. Niewielkie potoki zamieniły się w rwące rzeki o głębokości ponad dwóch metrów. Pola i łąki szybko pokryte zostały białymi połaciami gradu i przypominały zimowy krajobraz.Także na Żywiecczyźnie doszło do lokalnych podtopień. Najtrudniejsza sytuacja była w gminie Gilowice i Rajcza.
/radio.bielsko.pl/
Artykuł wyświetlono 796 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›