Zalane piwnice, nieprzejezdne ulice, zwalone drzewa i pozrywane linie energetyczne - to efekt gwałtownych burz, które przeszły wieczorem nad Podbeskidziem.Najtrudniejsza sytuacja była w Czańcu i Porębce w powiecie bielskim ziemskim, a także w pobliskich Kętach w powiecie oświęcimskim.
W Porąbce i Czańcu spływająca z gór woda wdzierała się do domów. Niektórzy mieszkańcy mieli w piwnicach ponad półtora metra wody. Niewielkie potoki zamieniły się w rwące rzeki o głębokości ponad dwóch metrów. Pola i łąki szybko pokryte zostały białymi połaciami gradu i przypominały zimowy krajobraz.Także na Żywiecczyźnie doszło do lokalnych podtopień. Najtrudniejsza sytuacja była w gminie Gilowice i Rajcza.
/radio.bielsko.pl/