Na "Julianach" w Szczyrku odbyła się wczoraj trzecia edycja Billabong Freestyle Festival. Przyjechała śmietanka polskiego snowboardingu i narciarstwa. Rzecz jasna, przyjechali też chłopaki z Bielska-Białej.

Swoje niemałe umiejętności zawodnicy prezentowali na specjalnie zbudowanej skoczni i w snowparku. Najlepsi polscy snowboardziści oraz narciarze freestylowi wykonywali różne skomplikowane tricki. Publiczność mogła podziwiać zadziwiające ewolucje i nawet 20-metrowe skoki.

Głównym celem imprezy była rywalizacja zawodników. Przy okazji pojawiły się także namioty ze sprzętem, który można było testować. Stanęły grille oraz inne punkty gastronomiczne. Jako nietypowa atrakcja, przyjechał nawet samochód typu "lowrider".

Foto: Krzysztof Dubiel