Ludzie prezydenta
Kiedy nie udało się przygotować ciepłej posadki prezesa Bielskiego Funduszu Poręczeń Kredytowych byłemu prawicowemu posłowi, prezydent Bogdan Traczyk wyciągnął z cylindra kolejnego ,królika", którym okazał się mecenas (tu pada nazwisko - przyp. red.), były pracownik spółki Aqua, obecnie prowadzący własną kancelarię prawniczą, na którym ciąży wyrok o zapłatę należności innej bielskiej spółce, Zieleni Miejskiej - czytamy w informacji, która wczoraj trafiła do skrzynek bielskich radnych.
Do informacji dołączono kopię wyroku sądu z 2001 roku, z którego wynika, że mecenas ma zapłacić Zieleni Miejskiej 9 tys. zł, kosztów sądowych 1 tys. zł i odsetki karne za zwłokę. Z wyliczeń autorów informacji wynika, że wszystko razem sięgnęło już 100 tys. zł. - Tak więc gospodarować samorządowymi pieniędzmi ma ktoś, kto sam nie radzi sobie z własnymi funduszami - konstatują w informacji.
Prezydent Bogdan Traczyk komentuje sprawę bez emocji: - Sformułowań w stylu ,ciąży na nim wyrok" można by użyć, gdyby chodziło o sprawę karną, a nie spór cywilno-prawny. Mecenas wszedł w spór z Zielenią Miejską, której zlecił wykonanie prywatnego ogródka. Nie był zadowolony, więc odmówił zapłaty. Spółka oddała sprawę do sądu i w pierwszej instancji wygrała. Nie wiadomo, jak będzie w drugiej instancji, gdzie sprawa zapewne trafi. Wykorzystano pretekst i nie zamierzam z tego powodu wycofywać przyjętej przez Zarząd Miasta kandydatury. Mam do mecenasa zaufanie - stwierdził prezydent.
/naszemiasto.pl/
Do informacji dołączono kopię wyroku sądu z 2001 roku, z którego wynika, że mecenas ma zapłacić Zieleni Miejskiej 9 tys. zł, kosztów sądowych 1 tys. zł i odsetki karne za zwłokę. Z wyliczeń autorów informacji wynika, że wszystko razem sięgnęło już 100 tys. zł. - Tak więc gospodarować samorządowymi pieniędzmi ma ktoś, kto sam nie radzi sobie z własnymi funduszami - konstatują w informacji.
Prezydent Bogdan Traczyk komentuje sprawę bez emocji: - Sformułowań w stylu ,ciąży na nim wyrok" można by użyć, gdyby chodziło o sprawę karną, a nie spór cywilno-prawny. Mecenas wszedł w spór z Zielenią Miejską, której zlecił wykonanie prywatnego ogródka. Nie był zadowolony, więc odmówił zapłaty. Spółka oddała sprawę do sądu i w pierwszej instancji wygrała. Nie wiadomo, jak będzie w drugiej instancji, gdzie sprawa zapewne trafi. Wykorzystano pretekst i nie zamierzam z tego powodu wycofywać przyjętej przez Zarząd Miasta kandydatury. Mam do mecenasa zaufanie - stwierdził prezydent.
/naszemiasto.pl/
Artykuł wyświetlono 816 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›