Kandydaci na rachmistrzów spisowych tłumnie pojawiają się w bielskim magistracie. Od początku tygodnia zgłosiło się więcej chętnych, niż przewidziano miejsc. Polaków w całym kraju odwiedzi ponad sto osiemdziesiąt tysięcy rachmistrzów, w samym Bielsku – Białej będzie ich siedmiuset. Zgodnie z zarządzeniem Prezydenta Miasta Bogdana Traczyka, w pierwszej kolejności zatrudniani są bezrobotni i studenci. Nabór kandydatów wiąże się z zapowiadanym na okres pomiędzy 21 maja a 8 czerwca Narodowym Spisem Powszechnym Ludności i Mieszkań. Tegoroczne spisy obejmą około czterdziestu milionów ludności, dwanaście milionów gospodarstw domowych, dwa miliony indywidualnych gospodarstw rolnych i milion indywidualnych działek rolnych. Kandydat na rachmistrza musi spełnić kilka warunków: mieć ukończone osiemnaście lat, co najmniej wykształcenie średnie i odpowiednie predyspozycje psychofizyczne. Krystyna Cyran, Naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich podkreśla, że w dokonanie spisu włożyć trzeba będzie mnóstwo pracy, którą uwieńczy wynagrodzenie w wysokości około tysiąca złotych brutto. Przypominamy, że poddanie się spisowi jest obowiązkowe. Zapisy kandydatów na rachmistrzów potrwają do piątku. Urzędnicy podkreślają, że kolejność zgłoszeń nie ma znaczenia, w przypadku zbyt dużej ilości zakwalifikowań, wybór nastąpi drogą losowania. (TL)