Najlepiej nie chorować...
“Córka nie została przyjęta do szpitala w Oświęcimiu, bo jesteśmy ubezpieczeni w Branżowej Kasie Chorych. Kolejny szpital - w Bielsku mógłby ją przyjąć, ale wolnego łóżka w tym roku nie będzie”- mówią zrozpaczeni rodzice 17-latki, która od jakiegoś czasu bez powodu traci przytomność. Pomóżcie, bo nie wiemy, co robić- zwrócili się do nas nasi słuchacze, mieszkańcy Bulowic. “Nie było podstaw by dziewczynę przyjąć”- mówi Jerzy Machowski, ordynator neurologii w szpitalu w Oświęcimiu. “Nasz oddział nie ma podpisanej umowy z Branżową Kasą i nie było zagrożenia życia.”- dodaje Machowski. Rodzice dziewczyny, którzy od 30 lat pracują na kolei i płacą składki są rozczarowani.
“Zawsze byliśmy dumni, że należymy do Branżowej Kasy, a teraz okazuje się, że mamy problem
z umieszczeniem dziecka w szpitalu”- mówią zdesperowani ludzie. “To nie znaczy, że Branżowa Kasa Chorych jest grosza od regionalnych”- mówi Andrzej Jakubowski, z-ca dyrektora d/s leczniczych
w oświęcimskim szpitalu. Po naszej interwencji – dziewczyna nie będzie musiała już więcej szukać szpitali, w których oddział neurologiczny ma podpisaną umowę z Branżową Kasą Chorych. Dyrekcja szpitala
w Oświęcimiu przyjmie nastolatkę do siebie. Tyle, że na inny oddział.
Artykuł wyświetlono 879 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›