Czy Małysz będzie miał dom pod Gdańskiem?
Adam Małysz zamierza kupić dom na Wybrzeżu - ustalili reporterzy "Trybuny Śląskiej". Czyżby Wisła znudziła się mistrzowi? - Nie zaprzeczam i nie potwierdzam - powiedział skoczek, który wciąż buduje dom w rodzinnym mieście.
W Straszynie pod Gdańskiem czekają już na swego nowego mieszkańca... Adama Małysza. 22 czerwca ma wziąć udział w otwarciu osiedla nowych domów. Jeden z nich będzie podobno jego. Małyszowie niechętnie o tym mówią, ale gorąco zapewniają, że Wisły nie porzucą.
Od dwóch miesięcy Kaszuby huczą od plotek, że medalista igrzysk w Salt Lake City zamierza nabyć dom w Osiedlu Modre, 12 kilimetrów od Gdańska.
- Słyszałem, słyszałem - przytakuje Daniel Matyja, wójt gminy Pruszcz Gdański. - To by dopiero była promocja! W gminie dużo się o tym mówi i to wcale nie w kuluarach. Gdy Adam przyjedzie, zgotujemy mu gorące powitanie.
Za pół miliona Osiedle Modre buduje firma Komers International. Małysz ma kupić dom o powierzchni 280 metrów kwadratowych. Na parterze: przedsionek, hall, kuchnia, sypialnia, gabinet, druga kuchnia, garderoba, jadalnia, pokój dzienny, kotłownia i garaż na dwa samochody. Na poddaszu: pokój, łazienka, sauna, drugi pokój, hall, garderoba, pralnia i hobby. Jest jeszcze działka - prawie 13 arów. Cena - 560 tysięcy złotych.
- Chyba, że inwestor zastosował chwyt marketingowy i dogadał się z Małyszem - spekuluje Jan Czapiewski, szef spółki zajmującej się budową domów. - To świetna reklama. - Podobne machinacje nie wchodzą w grę - dementuje Franciszek Madry, właściciel Komers International. - Jeżeli ktoś chce kupić u nas dom, to po prostu kupuje.
- Taka forma reklamy nie była nawet brana pod uwagę - dodaje Jacek Jasinski, szef marketingu w KI.
Czy Adam Małysz przyjedzie na otwarcie osiedla? - Jeszcze nie wiadomo - mówi Grażyna Wos z Komers International. - Trwają rozmowy, ale nie ma podpisanych dokumentów.
Tymczasem w Modrem robotnicy wykańczają budynki, również ten dla Adama. - Słyszeliśmy, że ma to być dom Małysza - mówi mężczyzna gładzący jedną ze ścian w garderobie.
Nie zaprzeczam Na początku Małysz w ogóle nie chciał na ten temat rozmawiać. - To przecież moja prywatna sprawa. Dlaczego to interesuje prasę, skąd takie informacje? - dziwił się. Ale dociskany pytaniami wydusił - Nie zaprzeczam i nie potwierdzam. Po chwili dodał: - Jedno jest pewne, jeśli to tak interesuje ludzi. Nie zamierzam się nigdzie z Wisły wyprowadzać. Nie inwestuję też na Wybrzeżu w nieruchomości. Ale może to zrobię. W końcu wolno mi mieszkać gdzie chcę. Coś rzeczywiście zamierzam, ale na pewno teraz nikomu nie zdradzę, co.
Tajemnicy strzeże też żona skoczka, Izabela: - Możemy mieć i cztery domy, prawda? To nasza prywatna sprawa. W Wiśle o inwestycji Małyszów nie wie chyba nikt. Mieszkańcy pytani o sprawę, robią wielkie oczy. - Adam nic nie mówił o domu w Gdańsku - mówi Andrzej Wąsowicz, prezes klubu sportowego "Wisła". - Ale znany jest z tego, że o swoich prywatnych sprawach nie mówi nikomu. Na pewno nie chodzi tu o przeprowadzkę.
Tymczasem Adam Małysz wciąż buduje rodzinny dom w Wiśle. Niedawno zakrył całą konstrukcję dachem.
- Nie wiem jeszcze, kiedy się tam przeprowadzę - wyznał nam skoczek. - Z niecierpliwością czekam na zakończenie prac. Po co więc skoczkowi dom na Kaszubach? - Musi przecież gdzieś odpoczywać - dodaje Grażyna Wos z KI.
W miniony wtorek Adam Małysz wyjechał na treningi do Bischofshofen w Austrii. Przerwę będzie miał na jeden z najbliższych weekendów. Ma go spędzić w rodzinnej Wiśle. A może pod Gdańskiem?
/naszemiasto.pl,TŚ/
W Straszynie pod Gdańskiem czekają już na swego nowego mieszkańca... Adama Małysza. 22 czerwca ma wziąć udział w otwarciu osiedla nowych domów. Jeden z nich będzie podobno jego. Małyszowie niechętnie o tym mówią, ale gorąco zapewniają, że Wisły nie porzucą.
Od dwóch miesięcy Kaszuby huczą od plotek, że medalista igrzysk w Salt Lake City zamierza nabyć dom w Osiedlu Modre, 12 kilimetrów od Gdańska.
- Słyszałem, słyszałem - przytakuje Daniel Matyja, wójt gminy Pruszcz Gdański. - To by dopiero była promocja! W gminie dużo się o tym mówi i to wcale nie w kuluarach. Gdy Adam przyjedzie, zgotujemy mu gorące powitanie.
Za pół miliona Osiedle Modre buduje firma Komers International. Małysz ma kupić dom o powierzchni 280 metrów kwadratowych. Na parterze: przedsionek, hall, kuchnia, sypialnia, gabinet, druga kuchnia, garderoba, jadalnia, pokój dzienny, kotłownia i garaż na dwa samochody. Na poddaszu: pokój, łazienka, sauna, drugi pokój, hall, garderoba, pralnia i hobby. Jest jeszcze działka - prawie 13 arów. Cena - 560 tysięcy złotych.
- Chyba, że inwestor zastosował chwyt marketingowy i dogadał się z Małyszem - spekuluje Jan Czapiewski, szef spółki zajmującej się budową domów. - To świetna reklama. - Podobne machinacje nie wchodzą w grę - dementuje Franciszek Madry, właściciel Komers International. - Jeżeli ktoś chce kupić u nas dom, to po prostu kupuje.
- Taka forma reklamy nie była nawet brana pod uwagę - dodaje Jacek Jasinski, szef marketingu w KI.
Czy Adam Małysz przyjedzie na otwarcie osiedla? - Jeszcze nie wiadomo - mówi Grażyna Wos z Komers International. - Trwają rozmowy, ale nie ma podpisanych dokumentów.
Tymczasem w Modrem robotnicy wykańczają budynki, również ten dla Adama. - Słyszeliśmy, że ma to być dom Małysza - mówi mężczyzna gładzący jedną ze ścian w garderobie.
Nie zaprzeczam Na początku Małysz w ogóle nie chciał na ten temat rozmawiać. - To przecież moja prywatna sprawa. Dlaczego to interesuje prasę, skąd takie informacje? - dziwił się. Ale dociskany pytaniami wydusił - Nie zaprzeczam i nie potwierdzam. Po chwili dodał: - Jedno jest pewne, jeśli to tak interesuje ludzi. Nie zamierzam się nigdzie z Wisły wyprowadzać. Nie inwestuję też na Wybrzeżu w nieruchomości. Ale może to zrobię. W końcu wolno mi mieszkać gdzie chcę. Coś rzeczywiście zamierzam, ale na pewno teraz nikomu nie zdradzę, co.
Tajemnicy strzeże też żona skoczka, Izabela: - Możemy mieć i cztery domy, prawda? To nasza prywatna sprawa. W Wiśle o inwestycji Małyszów nie wie chyba nikt. Mieszkańcy pytani o sprawę, robią wielkie oczy. - Adam nic nie mówił o domu w Gdańsku - mówi Andrzej Wąsowicz, prezes klubu sportowego "Wisła". - Ale znany jest z tego, że o swoich prywatnych sprawach nie mówi nikomu. Na pewno nie chodzi tu o przeprowadzkę.
Tymczasem Adam Małysz wciąż buduje rodzinny dom w Wiśle. Niedawno zakrył całą konstrukcję dachem.
- Nie wiem jeszcze, kiedy się tam przeprowadzę - wyznał nam skoczek. - Z niecierpliwością czekam na zakończenie prac. Po co więc skoczkowi dom na Kaszubach? - Musi przecież gdzieś odpoczywać - dodaje Grażyna Wos z KI.
W miniony wtorek Adam Małysz wyjechał na treningi do Bischofshofen w Austrii. Przerwę będzie miał na jeden z najbliższych weekendów. Ma go spędzić w rodzinnej Wiśle. A może pod Gdańskiem?
/naszemiasto.pl,TŚ/
Artykuł wyświetlono 1243 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›