Stan pięciu górników, poparzonych w wyniku zapalenia się metanu w kopalni Pniówek w Pawłowicach, jest nadal ciężki, ale stabilny - mówią lekarze z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Czterech przeszło operacje poprawiające ukrwienie tkanek. Trzech, oprócz poparzeń skóry, ma również dotkliwie poparzone drogi oddechowe. Lżej poparzeni oraz podtruci tlenkiem węgla pacjenci leczeni są w szpitalu w Jastrzębiu Zdroju. Ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo. Kilku wkrótce opuści szpital. W sumie po wypadku do szpitali trafiło 13 osób. W kopalni Pniówek, gdzie w nocy z czwartku na piątek zapalił się metan, nadal trwa akcja przeciwpożarowa. Ratownicy zwożą na poziom 830 metrów materiały do budowy czterech tam przeciwwybuchowych, które wyeliminują ryzyko wybuchu metanu i odetną dopływ powietrza do objętego pożarem rejonu. Stawianie tam potrwa kilka dni; wygaszanie pożaru - nawet dwa miesiące.