Pijani dróżnicy
Dwoje pijanych dróżników pełniło wczoraj służbę na
międzynarodowym szlaku kolejowym, łączącym Katowice z Bielskiem-Białą, a dalej z czeską Pragą.
Policja została powiadomiona, że szlabany na ważnym przejeździe kolejowym w Goczałkowicach chodzą raz w górę, raz w dół, choć nie jechał pociąg. U dróżniczki z Goczałkowic stwierdzono 2,18 promila alkoholu. 47-letnia kobieta trafiła do izby wytrzeźwień w Bielsku-Białej. Dziś przesłuchają ją policjanci. Po zatrzymaniu dróżniczki służby kolejowe
skontrolowały swoich pracowników na innych posterunkach. Wtedy okazało się, że dróżnik na przejeździe w Pszczynie również jest pod wpływem alkoholu. Stwierdzono u niego 0,40 promila. On także został zatrzymany przez policję. Dróżnicy poniosą sankcje dyscyplinarne, a także karne. Zapełnienie po pijanemu czynności bezpośrednio związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu grozi do 5 lat więzienia. W razie postawienia zarzutu sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy komunikacyjnej, kara może wzrosnąć nawet do 8 lat więzienia.
Artykuł wyświetlono 915 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›