Śmierć na mrozie.
Pierwsza ofiara mrozu na Śląsku. Mimo, że warunki nie są jeszcze zimowe, pogotowie ratunkowe już przyjmuje wezwania do wyziębionych osób. Tak było m.in. ubiegłej nocy na pograniczu Gliwic i Zabrza. Lekarz pogotowia przyjechał do 61-letniego mężczyzny leżącego na otwartym powietrzu, stwierdził zgon, a jako przyczynę podał wyziębienie organizmu. I tak już teraz będzie – wskazują lekarze. Nawet kiedy temperatura, jak ostatniej nocy, spada do pozornie niewinnego poziomu kilku stopni poniżej zera, statystyki ubiegłych lat wskazują, że najczęściej na skutki odmrożeń
i wyziębień narażeni są bezdomni i osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu, które zasypiają błogo, na przykład na ławkach przystanków autobusowych. Tragicznie kończą się również nagłe zasłabnięcia, gdy człowiek zostanie bez pomocy, a temperatura robi swoje. Uwaga, najbliższe noce też upłyną pod znakiem mrozów i przymrozków.
Artykuł wyświetlono 783 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›