Ok. 95 proc. głosujących w referendu przeprowadzonym w kopalniach opowiedziało się za strajkiem generalnym w górnictwie - poinformowały górnicze centrale związkowe. W głosowaniu wzięło udział 92 tys. osób. Sztab protestacyjno-strajkowy nie ma jeszcze oficjalnego protokołu głosowania, ale związkowcy zapewniają, że różnice w wynikach po wprowadzeniu w poniedziałek poprawek mogą być minimalne. Jak podkreśla wiceprzewodniczący górniczej "Solidarności" Dominik Kolorz, po raz pierwszy w historii górnicy udzielili tak potężnego poparcia swoim przedstawicielom. Jego zdaniem, świadczy to o niesamowitej determinacji i bardzo złej atmosferze w kopalniach. W opinii Kolorza, będzie to bardzo duży argument w poniedziałkowych rozmowach z rządem. Jeżeli do podpisania porozumienia nie dojdzie, to - jak mówi - w połowie przyszłego tygodnia kopalnie mogą stanąć.