Droga przeklęta przez kierowców
Stara ciężarówka wyładowana balami drewna zepsuła się na niewielkim podjeździe na obwodnicy Skoczowa. To wystarczyło, aby na ponad dwie godziny prędkość na międzynarodowej trasie DK 1 spadła do 30 km na godz. Dopiero specjalny ciągnik ściągnął zawalidrogę, ale na ten moment trzeba było w ogóle wstrzymać ruch. Korek z obu stron ciągnął się ponad pięć kilometrów.
- Na tej drodze ciągle dzieją się podobne historie, bo nie jest ona przystosowana do takiego natężenia ruchu - mówi oficer dyżurny cieszyńskiej policji aspirant Jan Łysek. Prawie codziennie zdarzają się tu wypadki i kolizje utrudniające przejazd wąską drogą. Tak było również w czwartek, gdy zderzyły się trzy auta. Poprzednio zaś dachował samochód, który pośliznął się na plamie oleju napędowego. Za każdym razem tworzą się wielokilometrowe korki.
Nie trzeba jednak wypadku, aby trzeba było jechać na drugim biegu. Wystarczy, że na trasę wjedzie rolniczy ciągnik, aby skutecznie zablokować drogę. - A przecież nie można rolnika przeganiać z drogi, bo którędy ma jeździć - pyta asp. Łysek.
/naszemiasto.pl,TŚ/
- Na tej drodze ciągle dzieją się podobne historie, bo nie jest ona przystosowana do takiego natężenia ruchu - mówi oficer dyżurny cieszyńskiej policji aspirant Jan Łysek. Prawie codziennie zdarzają się tu wypadki i kolizje utrudniające przejazd wąską drogą. Tak było również w czwartek, gdy zderzyły się trzy auta. Poprzednio zaś dachował samochód, który pośliznął się na plamie oleju napędowego. Za każdym razem tworzą się wielokilometrowe korki.
Nie trzeba jednak wypadku, aby trzeba było jechać na drugim biegu. Wystarczy, że na trasę wjedzie rolniczy ciągnik, aby skutecznie zablokować drogę. - A przecież nie można rolnika przeganiać z drogi, bo którędy ma jeździć - pyta asp. Łysek.
/naszemiasto.pl,TŚ/
Artykuł wyświetlono 970 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›