Są poślizgi - przyznaje W. Waluś, dyr MZD, pytany o remont placu Chrobrego. Powodem są nieoczekiwane odkrycia, których dokonują budowlańcy. - Natrafiono tam na starą stację paliw, fundamenty browaru i pierwsze w Bielsku linie telefoniczne - informuje dyrektor. W dokumentacji nie było wzmianki o tych obiektach. W przypadku zbiornika paliwa i miejsca po stacji paliw, to obszar trzeba było zneutralizować, ponieważ cały grunt był nasiąknięty substancją ropopochodną. Stare linie telefoniczne, były ułożone w ołowianych rurach i telekomunikacja musiała sprawdzić, czy któryś z kilku tysięcy przewodów jest jeszcze czynny. Koniec remontu planowany jest na wrzesień. - Nie jestem w stanie jeszcze powiedzieć czy początkiem, czy końcem - mówi Waluś.
/bielsat.pl/