W sobotę rozpoczynają się Dni Bielska-Białej w zaprzyjaźnionej z tym miastem nadmorskiej Ustce. Z tej okazji 12 mieszkańców Bielska i okolic postanowiło dojechać nad Bałtyk na rowerach. Wyruszyli wczoraj.
Dwunastu rowerzystów wyruszyło wczoraj rano sprzed bielskiego ratusza. Muszą być w Ustce najpóźniej o godz. 12 w sobotę. Wyprawa zorganizowana została z okazji rozpoczynających się w sobotę Dni Bielska-Białej w Ustce.
- Mamy do przejechania 800 kilometrów. W ubiegłym roku jechaliśmy na rowerach do Łeby. Postanowiliśmy, że w tym roku musimy pokonać dłuższą trasę i dlatego jedziemy okrężną drogą przez Opole, Kalisz i Tucholę - opowiada Mirosław Kubiczek, jeden z rowerzystów.
Kubiczek jedzie razem z 17-letnią córką Justyną. To jedyna kobieta, która odważyła się na udział w trudnej wyprawie. Rowerzyści jadą nad morze bez żadnego noclegu, w systemie sztafetowym. Podzielili się na trzy czteroosobowe grupy. Każdy zespół ma do pokonania 30-kilometrowy etap. Kolarze, którzy kończą etap, odpoczywają przez 60 kilometrów w samochodzie.
Podczas Dni Bielska-Białej w Ustce zostanie uroczyście podpisane porozumienie o współpracy obu miast.
/gazeta.pl/