Kamienica na bielskim rynku zostanie odbudowana
Z bielskiego rynku znikną wreszcie ruiny zawalonej kamienicy. Nie ma już żadnej przeszkody w jej odbudowaniu.
Kamienica przy bielskim rynku runęła w końcu 1998 roku. Od tego czasu w ruinach nic się nie dzieje. Podparto tylko fasadę, straszy plątanina rusztowań. Ruiny ogrodzone są blaszanym płotem, na którym wiszą tablice ostrzegawcze. Za płotem wyrosły już gęste chaszcze.
Projekt odbudowy budynku gotowy jest od dawna. Władze miasta podawały kolejne terminy likwidacji ruin, ale żaden z nich nie został dotrzymany.
Jacek Kachel, rzecznik Urzędu Miasta w Bielsku, tłumaczy, że gmina nie była jedynym właścicielem kamienicy. - Jedna z bielskich spółek miała tam lokal. Staraliśmy się dla niej znaleźć coś na zamianę - tłumaczy Kachel.
Władze Bielska nie mogły się jednak porozumieć ze spółką. Chodziło głównie o wartość zamiennej nieruchomości. Teraz jednak ustalono, że miasto zapłaci firmie 174,7 tys. zł za lokal w zawalonym budynku i utracone korzyści. We wtorek takie rozwiązanie zaakceptowali radni. - Teraz możemy rozpocząć prace nad odbudowaniem kamienicy - mówi Kachel.
Stanisław Kania, bielski radny zajmujący się sprawami starówki, mówi, że odbudowa mogłaby się rozpocząć jesienią. - Trzeba jeszcze załatwić sprawy formalne, uzyskać pozwolenia i ogłosić przetarg. Zwrócimy się do Urzędu Zamówień Publicznych o zwolnienie z pełnej procedury, żeby rzecz przyspieszyć - mówi Kania.
Nowy dom będzie kosztował około 5 mln zł. W tegorocznym budżecie zarezerwowano na ten cel ponad 1,6 mln zł. - Chcemy zakończyć odbudowę w końcu przyszłego roku - mówi Kania.
Odbudowana kamienica ma mieć charakter usługowo-mieszkalny. Z zewnątrz będzie taka, jak przed zawaleniem. Miasto ma już część zrekonstruowanych elementów, które zostały wydobyte z gruzowiska po zawaleniu, m.in. gzymsy, kolumienki i sporych rozmiarów kartusz z ozdobnymi elementami, który będzie umieszczony dokładnie na środku fasady odbudowanej kamienicy.
/gazeta.pl/
Kamienica przy bielskim rynku runęła w końcu 1998 roku. Od tego czasu w ruinach nic się nie dzieje. Podparto tylko fasadę, straszy plątanina rusztowań. Ruiny ogrodzone są blaszanym płotem, na którym wiszą tablice ostrzegawcze. Za płotem wyrosły już gęste chaszcze.
Projekt odbudowy budynku gotowy jest od dawna. Władze miasta podawały kolejne terminy likwidacji ruin, ale żaden z nich nie został dotrzymany.
Jacek Kachel, rzecznik Urzędu Miasta w Bielsku, tłumaczy, że gmina nie była jedynym właścicielem kamienicy. - Jedna z bielskich spółek miała tam lokal. Staraliśmy się dla niej znaleźć coś na zamianę - tłumaczy Kachel.
Władze Bielska nie mogły się jednak porozumieć ze spółką. Chodziło głównie o wartość zamiennej nieruchomości. Teraz jednak ustalono, że miasto zapłaci firmie 174,7 tys. zł za lokal w zawalonym budynku i utracone korzyści. We wtorek takie rozwiązanie zaakceptowali radni. - Teraz możemy rozpocząć prace nad odbudowaniem kamienicy - mówi Kachel.
Stanisław Kania, bielski radny zajmujący się sprawami starówki, mówi, że odbudowa mogłaby się rozpocząć jesienią. - Trzeba jeszcze załatwić sprawy formalne, uzyskać pozwolenia i ogłosić przetarg. Zwrócimy się do Urzędu Zamówień Publicznych o zwolnienie z pełnej procedury, żeby rzecz przyspieszyć - mówi Kania.
Nowy dom będzie kosztował około 5 mln zł. W tegorocznym budżecie zarezerwowano na ten cel ponad 1,6 mln zł. - Chcemy zakończyć odbudowę w końcu przyszłego roku - mówi Kania.
Odbudowana kamienica ma mieć charakter usługowo-mieszkalny. Z zewnątrz będzie taka, jak przed zawaleniem. Miasto ma już część zrekonstruowanych elementów, które zostały wydobyte z gruzowiska po zawaleniu, m.in. gzymsy, kolumienki i sporych rozmiarów kartusz z ozdobnymi elementami, który będzie umieszczony dokładnie na środku fasady odbudowanej kamienicy.
/gazeta.pl/
Artykuł wyświetlono 1012 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›