Ponad stu właścicieli garbusów z całej Polski przyjechało w weekend na zlot do Bielska-Białej. Wszyscy zakochani w swoich autach. Przekonują, że garbus to nie jest zwykły samochód, ale przyjaciel na całe życie. - Ford, mercedes, fiat czy mazda do samochody do jeżdżenia. Garbusa się kocha. Tak jak żonę, dziecko albo psa. Jak rozbiłem poprzedniego garbusa, płakałem. Pewno to głupie, ale zostawiłem sobie na pamiątkę po nim kierownicę - opowiadał nam Jacek z Rybnika.
/gazeta.pl/