Zakatowała swoje dziecko.
Od ośmiu lat więzienia do dożywocia grozi 32-letniej Irenie Z. z Siemianowic śląskich, która w poniedziałek zakatowała swoje dwuletnie dziecko. Chłopczyk, rzucony o podłogę, zmarł. Sąd aresztował podejrzaną na trzy miesiące pod zarzutem zabójstwa. Kobieta tłumaczyła, że rzuciła
dzieckiem o podłogę, bo zdenerwowała się, że płakało. Przyznała, że była pijana. Z sekcji zwłok wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci chłopczyka jest uraz głowy.
/radio.bielsko.pl/
/radio.bielsko.pl/
Artykuł wyświetlono 750 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Phaipher
Totalna wariatka. Leczyć ją najpierw, a później sądzić.

Klauzula informacyjna ›