Miasto chce pomóc Studiu Filmów Rysunkowych
Trzy miesiące temu bielskie Studio Filmów Rysunkowych poprosiło miasto o pomoc. Wytwórnia dostaje coraz mniej zleceń i boi się kłopotów finansowych. Kilka dni temu zarząd miasta przygotował projekt uchwały, mającej pomóc producentowi Bolka i Lolka.
W Polsce jest coraz mniejsze zapotrzebowanie na filmy rysunkowe, więc wytwórnia dostaje coraz mniej zleceń. - W tym roku dostaliśmy tylko jedno - mówi Zdzisław Kudła, dyrektor studia.
Studio nie jest zadłużone, ma pieniądze dzięki sprzedaży praw do rozpowszechniania kreskówek o Reksiu oraz Bolku i Lolku. Nie ma jednak pieniędzy na realizowanie własnych produkcji i nie może się rozwijać. Dlatego kilka miesięcy temu wytwórnia zapytała władze Bielska, czy mogłaby się stać wytwórnią miejską.
Miejscy prawnicy zaczęli się zastanawiać nad możliwościami pomocy dla wytwórni kreskówek. Zarząd miasta przygotował projekt uchwały, dzięki której miasto mogłoby pomóc studiu.
- W projekcie jest mowa o utworzeniu spółki miasta ze Studiem Filmów Rysunkowych. Dzięki temu miasto mogłoby pomóc wytwórni finansowo - mówi Jacek Kachel, rzecznik prasowy bielskiego Urzędu Miejskiego. -
Takie rozwiązanie można by potem wykorzystywać do promocji Bielska - dodaje. Na przykład w czołówkach produkowanych w studiu filmów mogłaby się pojawiać informacja o tym, że w wytwórnię zaangażowane jest miasto. Sprawa trafi na sesję pod koniec sierpnia. By miasto mogło pomóc wytwórni, Ministerstwo Kultury musi ją przekazać sejmikowi wojewódzkiemu, a ten dopiero miastu. /gazeta.pl
W Polsce jest coraz mniejsze zapotrzebowanie na filmy rysunkowe, więc wytwórnia dostaje coraz mniej zleceń. - W tym roku dostaliśmy tylko jedno - mówi Zdzisław Kudła, dyrektor studia.
Studio nie jest zadłużone, ma pieniądze dzięki sprzedaży praw do rozpowszechniania kreskówek o Reksiu oraz Bolku i Lolku. Nie ma jednak pieniędzy na realizowanie własnych produkcji i nie może się rozwijać. Dlatego kilka miesięcy temu wytwórnia zapytała władze Bielska, czy mogłaby się stać wytwórnią miejską.
Miejscy prawnicy zaczęli się zastanawiać nad możliwościami pomocy dla wytwórni kreskówek. Zarząd miasta przygotował projekt uchwały, dzięki której miasto mogłoby pomóc studiu.
- W projekcie jest mowa o utworzeniu spółki miasta ze Studiem Filmów Rysunkowych. Dzięki temu miasto mogłoby pomóc wytwórni finansowo - mówi Jacek Kachel, rzecznik prasowy bielskiego Urzędu Miejskiego. -
Takie rozwiązanie można by potem wykorzystywać do promocji Bielska - dodaje. Na przykład w czołówkach produkowanych w studiu filmów mogłaby się pojawiać informacja o tym, że w wytwórnię zaangażowane jest miasto. Sprawa trafi na sesję pod koniec sierpnia. By miasto mogło pomóc wytwórni, Ministerstwo Kultury musi ją przekazać sejmikowi wojewódzkiemu, a ten dopiero miastu. /gazeta.pl
Artykuł wyświetlono 915 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›