Padający przez ostatnie dni śnieg nikomu nie dał się we znaki tak, jak kierowcom. Mimo, że wcale nie napadało go dużo, to wielu zmotoryzowanych wpadło w panikę.

Jak jest zima, to jest zimno - mówił mistrz Bareja. W naszych warunkach klimatycznych dodatkowo - pada śnieg. Ale kiedy spada go nieco więcej, na bielskich drogach dzieją się różne dziwne rzeczy. Tegoroczne pierwsze grudniowe opady również dały się kierowcom we znaki. Wprawdzie główne drogi miasta utrzymywane są "na czarno", ale na bocznych i osiedlowych jeździ się często po cienkiej, aczkolwiek śliskiej białej warstwie.

Foto: Krzysztof Dubiel