Co jeszcze wymyśli Kasa?
Denerwują się potencjalni pacjenci; kłopot ma też dyrekcja bielskiego Pogotowia Ratunkowego. Śląska Kasa Chorych chce zlikwidować w pogotowiach usługi świadczone przez ambulatoria ogólne oraz chirurgiczne i przenieść je do szpitali. W efekcie pacjentów ze skręconą nogą, czy złamaną ręką w Bielsku przyjmować będzie tylko Szpital Wojewódzki pod Szyndzielnią. “To może sparaliżować szpitalną izbę przyjęć, zwłaszcza, gdy rozpocznie się sezon narciarski”- mówi dyrektor Pogotowia, Ryszard Odrzywołek. Plany Śląskiej Kasy odczują nie tylko pacjenci. Jeśli nie będzie ambulatoriów, nie będzie też pracy. Jeśli Kasa zrealizuje zapowiedzi, to ok. 50 pracowników Bielskiego Pogotowia Ratunkowego straci pracę. Pogorszy się też sytuacja samego Pogotowia. “Tym pracownikom trzeba będzie wypłacić odprawy”- dodaje Odrzywołek. Tymczasem dyrektor Śląskiej Kasy Chorych, Józef Kurek, całe zamieszanie tłumaczy racjonalizacją wydatków na służbę zdrowia. Na razie udało się wywalczyć tyle, że ambulatoria ogólne w Czechowicach-Dziedzicach
i Szczyrku zostaną najprawdopodobniej utrzymane. Rozmowy z Kasą m.in. w/s bielskiego Pogotowia – odbędą się jutro.
Artykuł wyświetlono 950 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›