To było mocne uderzenie na dobry początek. Na pierwszym koncercie 7. Jazzowej Jesieni wystąpiły ikony jazzu - Chick Corea oraz Gary Burton. Wszystkie bilety wyprzedano!

Wczoraj w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbe wystąpiły legendy jazzu. Corea uważany jest za absolutnego mistrza języka jazzowego, a jego twórczość stanowi inspirację dla wielu współczesnych muzyków. Na jego muzyce wychowały się miliony melomanów na całym świecie. Ma na swoim koncie 51 nominacji i 15 statuetek Grammy. Nagroda ta jest muzycznym odpowiednikiem Oscara.
 
Z kolei Gary Burton, to wirtuoz wibrafonu. Jako pierwszy do gry na tym instrumencie zaczął używać czterech pałeczek. Jest absolwentem słynnej bostońskiej Berklee School of Music, na której sam później wykładał. W swojej twórczości od początku lubił eksperymentować, łącząc jazz z rockiem i country. W 1968 roku prestiżowy magazyn „Downbeat” przyznał mu tytuł „Jazzmana Roku”. W ten sposób Gary został najmłodszym muzykiem w historii, któremu przypadł w udziale ów zaszczyt. Burton ma w dorobku sześć nagród Grammy oraz 15 nominacji.

Na wczorajszy koncert u Maksymiliana wyprzedano wszystkie bilety. Takiego ścisku nie było dawno na bielskich koncertach jazzowych. Panowie byli w doskonałej formie. Gdyby nie żywiołowe zachowanie publiczności i niepowtarzalna atmosfera w kościele w Aleksandrowicach, można byłoby odnieść wrażenie, że słuchamy „Crystal Silence” wprost z płyty. 

Foto: Maksymilian Śleziak