Mieszkańcy z dzielnicy Bielska Białej Leszczyny stracili cierpliwość. Od czterdziestu lat nie mają drogi po której mogłyby jeździć samochody, a dzieci spokojnie chodzić do przystanku autobusowego. Po wielu latach próśb wreszcie drogowcy pojawili się na ulicy Jeździeckiej i zrobili drogę, ale do połowy.... Jutro czyli w poniedziałek drogowcy mają zrobić wykończenia podjazdów i zakończyć pracę. Byliśmy na Jeździeckiej zobaczyć, czy faktycznie tak jest. Rzeczywiście stoją walce i sprzęt, a droga jest zrobiona do połowy. Wezwane w środę do pomocy pogotowie ratunkowe krążyło po Leszczynach żeby trafić pod wskazany adres. Podjechali do Jeździeckiej od strony ulicy górskiej. Karetka musiała zawrócić i szukać pacjenta. Ojciec poszkodowanego dziecka mówi, że to skandal. “Nie mają zamiaru dokończyć właśnie tego odcinka którym nie mogło pogotowie dojechać do mojego dziecka “- opowiada mężczyzna. Prezydent miasta zobowiązał Miejski Zarząd Dróg w Bielsku Białej, że do października z oszczędności droga ma być zrobiona. Tymczasem drogowcy chcą zniknąć z Jeździeckiej już jutro. Prezydent Bielska Białej Bogdan Traczyk nie pisze do Miejskiego Zarządu Dróg, że droga ma być wykonana “do połowy”. Jak zakończy się ta sprawa? Nie wiadomo, wiadomo że jedynie koń by sobie na Jeździeckiej poradził. To takie miejskie rodeo. Do tej sprawy powrócimy w naszych serwisach informacyjnych, a jutro zapytamy szefa MZD kiedy ta farsa się skończy i co na ten stan rzeczy prezydent Bielska Białej.