Pogotowie w Cieszynie miało mieć nowego dyrektora wybrałonionego w drodze konkursu. Konkurs się odbył, ale nowego szefa pogotowia jak nie było tak nie ma. Przypomnijmy, że decyzja o zorganizowaniu konkursu zapadła po tym, jak Starostwo w Cieszynie zwolniło dotychczasowego dyrektora Wojciecha Brachaczka. Zarzucono mu wtedy popełnienie błędów w dokumentacji przetargowej na zakup karetek. Jednak po przeprowadzeniu konkursu cała sprawa trafiła do punktu wyjścia. Stanęło bowiem do niego tylko dwóch lekarzy: zwolniony ze stanowiska Brachaczek i skoczowski pediatra Grzegorz Puda. Jednemu i drugiemu zabrakło jednak ostatecznie wymaganej ilości głosów. Ponieważ specjalna komisja nie wybrała nowego dyrektora, ogłoszono kolejny konkurs. Chętni do wzięcia udziału w nim mogą składać oferty do 10 października. Co będzie jeśli i tym razem nie przyniesie on pożądanego rezultatu? Tego nie wiadomo, ale już wiadomo, że decyzja o odwołaniu dyrektora Brachaczka była chybiona. A świadczy o tym fakt, że za byłym dyrektorem stanęli murem pracownicy, którzy chcą , aby ten był nadal ich dyrektorem.