Niebezpieczny smalec
Prawdopodobnie kilkadziesiąt ton smalcu, wyprodukowanego wbrew wszelkim normom sanitarnym, sprzedał śląskim cukierniom i
piekarniom 43-letni mieszkaniec Knurowa.
"Brud, smród, szczury i robaki" - tak opisują wytwórnię smalcu policjanci i lekarz weterynarii. Mężczyzna wytapiał smalec w Gierałtowicach, w zagraconym pomieszczeniu, przypominającym barak.
, Surowiec, czyli sadło wieprzowe, leżał wprost na betonowej posadzce. Tłuszcz, po wytopieniu, był wlewany do pojemników po innych produktach - np. sałatkach, marmoladzie i... farbie.
Stwierdzono, że że odbiorcami smalcu tylko w tym roku było 19 cukierni i piekarni z Gliwic, powiatu gliwickiego i okolicznychmiejscowości, które skusiła konkurencyjna cena produktu. Smalcu używano do pieczenia ciast.
Artykuł wyświetlono 880 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›