Zarzut przestępstwa urzędniczego postawiła prokuratura wiceprezydentowi Bielska-Białej. Jak wyjaśnia rzecznik bielskiej Prokuratury Okręgowej, Marek Mleczek, zarzut dotyczy podpisania umowy z firmą Intelpark na prowadzenie stref płatnego parkowania. W przetargu ogłoszonym przez gminę startował Intelpark Katowice, tymczasem wiceprezydent podpisał umowę z Intelparkiem Bielsko, czyli z zupełnie inną firmą w świetle przepisów – wyjaśnia rzecznik prokuratury. Wiceprezydent Jerzy Krawczyk jest zaskoczony tym, że sprawa tak szybko dotarła do mediów. “Dopiero wczoraj dowiedziałem się o stawianych mi zarzutach, które zresztą uważam za bezzasadne” – mówi Krawczyk. Wiceprezydent Bielska-Białej wiąże to z rozpoczynającą się kampanią wyborczą. Zapowiada, że osoby, które próbują oczerniać go odpowiedzą za to przed sądem. Informacjami o zarzutach postawionych wiceprezydentowi jest zaskoczony także prezydent Bogdan Traczyk. Podkreśla on, że sprawa dotyczy poprzedniej kadencji, kiedy nie był prezydentem Bielska-Białej.