Pieniądze i środki psychotropowe padły łupem złodziei, którzy okradli i podpalili nad ranem aptekę w Wilkowicach koło Bielska-Białej. Firma ochroniarska, która chroniła obiekt, jako ostatnią poinformowała o włamaniu policję. Oficer prasowy bielskiej Komendy Miejskiej Policji poinformowała, że to trzeci przypadek, gdy po dokonaniu przestępstwa ta sama firma informuje policję z dużym opóźnieniem. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że złodzieje weszli do apteki po wykuciu dziury w ścianie. Wychodząc z łupem podpalili aptekę, by zatrzeć ślady. Policja oszacowała straty na 90 tysięcy złotych.