Dwa tysiące osób uczestniczyło w 13. Bielskim Rodzinnym Rajdzie Rowerowym. W tym roku pedałowano pod hasłem “ Bez samochodu”. “W ten sposób włączyliśmy się w akcję “Tydzień bez samochodu” - powiedziała senator Grażyna Staniszewska - pomysłodawczyni i organizatorka rodzinnych rajdów rowerowych. “Szkoda, że ludzie przestraszyli się pogody, bo tylko przez chwilę na trasie padał deszcz” – ubolewała Staniszewska. Sama zresztą pokonała połowę trasy z Bielska do Szczyrku , gdzie w tym roku był półmetek rajdu. Jak mówi pani senator, tym razem celowo zaprosiła do rajdu prezydenta Bielska-Białej Bogdana Traczyka i posła Antoniego Kobielusza. W Szczyrku prezydent Bielska Białej oraz wójtowie Wilkowic i Buczkowic oświadczyli zgodnie, że po wyborach ruszy budowa ścieżki rowerowej z Bielska-Białej do Szczyrku. Traczyk i Kobielusz na razie ścigali się na rowerach; tym razem Kobielusz wykazał więcej siły i energii. Najstarszym uczestnikiem rajdu był ponad siedemdziesięcioletni Ewald Bereska, który dostał w nagrodę fotel bujany. Najmłodszym uczestnikiem był 6- latek, Grzegorz Kraus, który na pamiątkę dostał maskotkę , ogromnego dalmatyńczyka. Najwięcej uczniów wystawiło Gimnazjum nr 5 z Bielska-Białej, a najliczniejszą rodzinę państwo Tyrna. Wśród zwierząt przewożonych na rowerach wyróżniono żółwia, szczurka i psa.