Taksówkarze w Katowicach do anten samochodowych przyczepili czarne wstążki. Petycję z prośbą o poparcie działań taksówkarzy w sprawie zwolnienia z obowiązku wprowadzenia kas fiskalnych w taksówkach wicewojewodzie Śląskiemu Markowi Sztolcmanowi wręczyli przedstawiciele zarządu Zrzeszenia Transportu Prywatnego. Taksówkarze na razie uspokoili się, bo wprowadzenie kas fiskalnych zostało przesunięte do pierwszego marca przyszłego roku. W Bielsku Białej taksówkarze dróg nie blokowali. Na samochodach korporacji Lux Taksi pojawiły się biało czerwone wstążki symbolizujące solidarność taksówkarzy z Bielska Białej z tymi którzy protestowali na ulicach. Jak mówią Maciej Grzybowski i Roman Budzioch z Lux Taksi jedna kasa kosztuje około dwóch tysięcy złotych. To dla nas zaporowa kwota choć jest szansa że Urząd Skarbowy zwróci taksówkarzom część pieniędzy mówią prezesi firmy. Taksówkarze są rozgoryczeni bo kursów jest coraz mniej a taksówek w Bielsku Białej wciąż przybywa. Sprawa wróci na wiosnę. Czy będą blokady dróg i protesty? Nie wiadomo, choć taksówkarze mówią, że poprzez protesty nie chcą uprzykrzać ludziom życia i blokować dróg.