Kilkuset górników z kilku związków zawodowych działających w Nadwiślańskiej Spółce Węglowej pikietowało siedzibę firmy w Tychach. Doszło do krótkiej utarczki z policją. To już druga pikieta. Po raz pierwszy górnicy przyszli przed gmach spółki 11 września.Związkowcy protestują przeciwko złemu - ich zdaniem - zarządzaniu spółki oraz opóźnieniom w wypłatach części wynagrodzeń. Domagają się dymisji zarządu spółki. Jak informuje nasz korespondent manifestacja miała burzliwy przebieg. Towarzyszył jej ogłuszający huk wybuchających petard, świece dymne oraz wycie syren i gwizdy. Gmach spółki obrzucono jajkami, pomidorami i czerwoną farbą. Po ponad godzinnej pikiecie związkowcy wycofali się sprzed siedziby firmy w Tychach. Zapowiedzieli, że przenoszą akcję protestacyjną do kopalń, gdzie rozpoczną strajk ostrzegawczy