W huku wybuchających petard ponad pięciuset górników z kilku związków działających w adwiślańskiej Spółce Węglowej (NSW), jednej z siedmiu spółek węglowych, pikietowało siedzibę firmy w Tychach. Doszło do utarczki z policją. Protestowali przeciwko złemu - ich zdaniem - zarządzaniu spółką. Domagali się odwołania całego zarządu spółki, oskarżając go o brak dialogu z załogą. Po pikiecie w kopalniach spółki odbyły się tzw. masówki, po których zaplanowano dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Związkowcy z "Solidarności" od wielu tygodni prowadzą z zarządem spółki spór zbiorowy. Chodzi o opóźnienia w przekazywaniu na konta różnych składników wynagrodzenia, np. składek na kopalniane stowarzyszenia ochrony zdrowia, kasę zapomogowo- pożyczkową, PZU oraz wpłaty na fundusz socjalny.