Skandaliczną nazwał bp Tadeusz Rakoczy decyzję bielskich radnych, którzy na ostatnim posiedzeniu tej kadencji sprzeciwili się projektowi wzniesienia przed katedrą w Bielsku-Białej pomnika Jana Pawła II. "Jest skandalem, że Bielsko-Biała, jako jedno z nielicznych miast w Polsce, nie zareagowało dotąd na to wielkie, historyczne wydarzenie, jakim była wizyta Ojca Świętego w tym mieście, pomimo wielkich wysiłków wielu osób, organizacji i wreszcie społecznego komitetu budowy papieskiego pomnika" - powiedział bp Rakoczy podczas Mszy św. sprawowanej w Dniu Papieskim w katedrze. To właśnie przed tą świątynią planowano wzniesienie pomnika Ojca Świętego. W homilii ks. biskup przypomniał starania o budowę papieskiego pomnika w Bielsku-Białej, mającego upamiętnić wizytę Jana Pawła II w tym mieście w maju 1995 roku. Przed jubileuszowym rokiem 2000 z inicjatywy diecezjalnej Akcji Katolickiej powstał nawet projekt takiego monumentu, ale w rozmowach z Urzędem Miejskim nie udało się ustalić warunków jego lokalizacji. Później powstał społeczny komitet budowy takiego pomnika, którego członkowie, po uzgodnieniach z Kurią Diecezjalną, zaproponowali miastu, by wznieść go na przebudowywanym właśnie placu przed bielską katedrą - w miejscu, gdzie planowano wybudować pomnik św. Mikołaja. Bielscy radni 8 października, na swym ostatnim posiedzeniu w tej kadencji, większością głosów, główne lewicy, nie zgodzili się na zmianę dotychczasowych planów zagospodarowania tego terenu, a tym samym na budowę pomnika Jana Pawła II. - "Są to niepojęte rzeczy, aby w 2002 roku ideologia decydowała o tym, jak będzie wyglądał plac katedralny i to miasto" - mówił z goryczą bp Rakoczy. Zapowiedział, że w dalszym ciągu będzie się tą sprawą interesował i zabierał w niej głos, gdyż uważa, że wspólnym obowiązkiem wobec przyszłych pokoleń jest utrwalenie historycznego faktu, że w tym mieście był namiestnik Chrystusowy.