Śląsko-dąbrowska "Solidarność" nie poczuwa się do odpowiedzialności za szkody, do jakich doszło w czasie wczorajszej manifestacji przed Kancelarią Premiera. Dlatego związkowcy nie zamierzają pokrywać kosztów powstałych strat. Jak mówi szef "Solidarności" regionu śląsko-dąbrowskiego, Jerzy Duda, związek nie zamierza ratować budżetu policji. Podczas protestu w Warszawie doszło do bijatyki z policją. Podczas zajść pięciu policjantów odniosło obrażenia - dwóch trafiło do szpitala. Zdaniem stołecznej policji, zniszczony i uszkodzony został policyjny sprzęt i umundurowanie, barierki ochronne a w budynku Kancelarii Premiera wybitych zostało kilka szyb. Pod nadzorem prokuratury policja rozpoczęła postępowanie w sprawie zajść. Ich uczestnikom najprawdopodobniej zostanie postawiony zarzut niszczenia cudzego mienia.