Kilkaset osób musiało opuścić katowicki hipermarket Carrefour po fałszywym alarmie bombowym. Rzekoma bomba miała być ukryta w przechowalni bagażu. Policja zatrzymała sprawcę żartu. Informację o rzekomym ładunku przekazał mężczyzna, który oddawał do przechowalni plastikową reklamówkę. Położył ją na ladzie i powiedział, że wewnątrz jest bomba. Następnie nie zatrzymywany przez nikogo wyszedł ze sklepu. Obsługa hipermarketu powiadomiła policję. Na miejsce przyjechali m.in. pirotechnicy. Ewakuowano klientów sklepu, ale bomby nie znaleziono. Wkrótce policjanci z wydziału kryminalnego śląskiej policji zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który powiadomił o rzekomej bombie. Jest to prywatny przedsiębiorca z Katowic. Dotychczas nie wyjaśniono motywów jego postępowania.